Zwrot akcji w PiS, prezes nie wyrzucił Morawieckiego! TAK wyjaśnia to Bochenek. „Ostateczne rozstrzygnięcie…”
Zwrot akcji! Mateusz Morawiecki i jego ludzie formalnie… nie zostali jeszcze usunięci z PiS. Komitet Polityczny skierował ich sprawę do rzecznika dyscypliny.
Rozpad PiS trwa
Od kilku dni oglądamy rozpad w PiS. Zaczęło się w piątek, gdy Jarosław Kaczyński ogłosił, że Mateusz Morawiecki i grupa, która nie podpisała lojalki i nie wystąpiła ze stowarzyszenia Rozwój Plus, odchodzą z PiS. „Rozłamowcy” przekonywali, że żadnej deklaracji o odejściu z partii nie podpisywali i to nie oni rozbijają partię.
– Zostaliśmy brutalnie wypchnięci. Jedno zdrowe płuco zostało amputowane. To tak, jakby amputować zdrową nogę (…). Tak się oczywiście nie robi (…). W kwietniu wyszliśmy razem z panem prezesem i powiedzieliśmy o strategii dwóch skrzydeł czy dwóch płuc – opowiadał obrazowo były premier na antenie TV Republika.
We wtorek do siedziby PiS przy Nowogrodzkiej zjechali się członkowie Komitetu Politycznego PiS. Organ ten miał podjąć oficjalną decyzję w sprawie rozłamowców.
– Jeżeli zostaniemy wyrzuceni z partii, z klubu, to będziemy zakładali swój klub – zapowiadał w Kanale Zero Morawiecki.
Morawiecki nie został wyrzucony z PiS
Komitet Polityczny skończył posiedzenie przed godziną 20 i okazało się, że… Morawiecki i jego ludzie formalnie wciąż nie zostali usunięci z PiS.
– Po posiedzeniu Komitetu jest decyzja, żeby uruchomić procedurę, którą przewiduje statut PiS i sprawę Morawieckiego oraz jego ludzi skierować do rzecznika dyscypliny – ujawnił Michał Wójcik w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24. Polityk stwierdził, że „rzecznik skieruje najpewniej sprawę do sądu dyscyplinarnego”. Te sensacyjne wieści potwierdził oficjalnie rzecznik partii Rafał Bochenek.
Rzecznik przypomniał, że 15 lipca kierownictwo partii podjęło decyzję, że każdy członek PiS musi złożyć specjalne deklaracje, ale nie wszyscy to zrobili.
– Dziś uruchamia się kolejny etap. Komitet Polityczny podjął decyzję i zatwierdził listę osób, które tej deklaracji nie złożyły albo złożyły ją na złych drukach. Są to 44 osoby, nie tylko ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Komitet kieruje tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej. To wymóg wymagający ze statutu. Na tym rola Komitetu Politycznego się kończy – przekazał Bochenek. – Wszyscy wiemy, jakie decyzje parlamentarzyści podjęli – dodał, mając na myśli Morawieckiego i jego stronników. Sprawa ma wyjaśnić się w ciągu „najbliższych kilkunastu dni”. Stwierdził, że sprawa każdego parlamentarzysty będzie rozpatrywana indywidualnie. Każda z tych osób będzie miała „możliwość stanąć przed rzecznikiem dyscypliny partyjnej” i wyjaśnić swoją sytuację.
– Ostateczne rozstrzygnięcia formalno-prawne związane ze statusem poszczególnych osób należą do rzecznika dyscypliny partyjnej – przekazał Bochenek. Gorący kartofel trafia więc przerzucony na Karola Karskiego.
Wygląda więc na to, że kierownictwo PiS dąży do tego, by to Mateusz Morawiecki sam odszedł z partii. Wtedy będzie można go przedstawiać jako tego, który zniszczył partię – i jest to przekaz dla elektoratu PiS. Po drugie – PiS gra na czas i liczy, że jeszcze przeciągnie na swoją stronę cześć rozłamowców.