Wściekły Macierewicz wpadł na mównicę, Czarzasty zgasił go ja zapałkę. NOKAUT! „Pan szybko biega…”

Awantura w Sejmie! Nagle na mównicy pojawił się Antoni Macierewicz i ze złości aż cały chodził. Posła PiS uspokajał Konrad Frysztak, a później do akcji wkroczył Włodzimierz Czarzasty.

Macierewicz wpadł na mównicę

We wtorek, 15 września, rozpoczęło się 65. posiedzenie Sejmu X kadencji. Posłowie mają pracować nad szeregiem projektów ustaw dotyczących m.in. zaległości wobec ZUS, polityki alkoholowej, edukacji patriotycznej oraz ratyfikacji międzynarodowej konwencji dotyczącej recyklingu statków. Obrady rozpoczęły się o godz. 11.00. Wystarczyło kilkadziesiąt minut, żeby na sali plenarnej zagotowało się od emocji.

W pewnym momencie na mównicę niespodziewanie wszedł Antoni Macierewicz, mimo że nie udzielono mu głosu. Do sytuacji doszło po wystąpieniu posła PSL Krzysztofa Paszyka. Polityk ostro skrytykował Macierewicza, nawiązując do niedawnego incydentu przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości, podczas którego były minister obrony starł się z policjantem. Paszyk nazwał jego zachowanie skandalem i domagał się reakcji kierownictwa PiS.

Po tych słowach Macierewiczowi puściły hamulce i pojawił się na mównicy. -To kłamstwa. Nie było nic takiego. To, co tam się dzieje, to przez policję, która nie dopuszcza posłów — mówił Macierewicz. Na sali plenarnej podniosła się wrzawa. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty usiłował przywołać Macierewicza do porządku. — Zakłóca pan obrady Sejmu — mówił. Gdy poseł PiS próbował przedstawić własną wersję wydarzeń, obok niego pojawił się Konrad Frysztak z KO i próbował go uspokajać.

Czarzasty zakpił z Macierewicza

Marszałek Sejmu też nie odpuszczał. Włodzimierz Czarzasty kilkukrotnie przywoływał Macierewicza do porządku. Zwracał uwagę, że poseł zakłóca obrady, i nakazał mu zejść z mównicy. Mikrofon Macierewicza został wyłączony. W pewnym momencie Czarzasty zagroził również wykluczeniem polityka z obrad, jeśli ten nie opuści trybuny. Ostatecznie Macierewicz zszedł z mównicy. Ostatnie słowo należało ostatecznie do Czarzastego, który zakpił z Macierewicza. – Musi pan, panie pośle, być szybszy. Widziałem, że pan szybko biega z pistoletem. To musi być pan szybszy na posiedzeniu Sejmu – skwitował.

Incydent stał się więc jednym z najbardziej emocjonujących momentów pierwszych godzin posiedzenia. Zasadnicza praca Sejmu dotyczy jednak projektów ustaw i sprawozdań komisji, a obrady 65. posiedzenia potrwają do piątku, 18 września.

Źródło: NaTemat.pl

Jedna odpowiedź na Wściekły Macierewicz wpadł na mównicę, Czarzasty zgasił go ja zapałkę. NOKAUT! „Pan szybko biega…”

  1. Zdzislaw pisze:

    Ten człowiek od dawna powinien przebywać w miejscu odosobnienia, to jednostka chorobowa i powinni zająć się nim psychiatrzy. Niestety w tym ugupowaniu sporo takich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *