Święczkowski z rana przyszedł pod TK. Wymachiwał legitymacją, ale pocałował klamkę. „Nikt nie może…”
screen / TVN24
Bogdan Świeczkowski próbował w niedzielny poranek wejść do Trybunału Konstytucyjnego. Pocałował jednak tylko klamkę.
Święczkowski próbował wejść do TK
Po dantejskich scenach, których byliśmy świadkami w noc z piątku na sobotę, sobota przebiegała w miarę spokojnie. Demonstranci wciąż są obecni pod Trybunałem Konstytucyjnym, ale jest już ich znacznie mniej. W niedzielny poranek doczekali się niespodzianki – pod TK pojawił się ich bohater, Bogdan Święczkowski.
Święczkowski, kolega Zbigniewa Ziobry, został odsunięty od obowiązków prezesa TK na jeden miesiąc. Instytucją zarządza teraz sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Popularny „Godzilla” nie może się z tym pogodzić i zapowiedział, że będzie codziennie przychodził pod TK, by wejść do budynku.
W niedzielę przyszedł już o 8:30. Próbował wejść na teren TK, wymachiwał swoją legitymacją, ale nie został wpuszczony.
– Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić. Była to decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – mówił Święczkowski. Kolega Ziobry pouczał też policjantów, by „nie uczestniczyli w przestępczych działaniach uzurpatorów”. „Uzurpatorami” nazywa nowych, legalnie wybranych sędziów TK, których ignoruje prezydent Karol Nawrocki.
– Nie słuchajcie Anny Korwin-Piotrowskiej, która nie jest sędzią Sądu Powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Wszystkie działania, które są wykonywane przez panią są nielegalne, uczestniczycie w nielegalnych działaniach – mówił Święczkowski.
Orędzie Donalda Tuska
W sobotę o godzinie 20 Donald Tusk wygłosił orędzie na temat aktualnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Padło kilka mocnych słów pod adresem PiS i prezydenta Karola Nawrockiego.
– Byliśmy świadkami gorszących zdarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym. Bardzo chciałbym, byśmy w Polsce nigdy podobnych scen nie musieli oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą – powiedział premier. – Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza (…) Atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego – wskazał szef rządu. Przypomniał, że propozycje ustaw, które miałyby odbudować TK, były blokowane przez prezydenta i PiS oraz, że Karol Nawrocki ignorował legalnie wybranych nowych sędziów TK i nie chciał przyjąć ich ślubowania.