Czarzasty ostro o sytuacji wokół TK. I jeszcze TE słowa o Nawrockim! „Żenujące obrazki…”

Włodzimierz Czarzasty zabrał głos w sprawie sporu o Trybunał Konstytucyjny. Nie gryzł się w język, padło kilka ostrych słów i zapowiedź złożenia zawiadomienia do prokuraury.

Czarzasty ostro o sytuacji wokół TK. „Brunatna koalicja”

W poniedziałek Włodzimierz Czarzasty po raz pierwszy skomentował wydarzenia, które od kilku dni rozgrywają się wokół Trybunału Konstytucyjnego. I to było wystąpienie w stylu marszałka Sejmu – ostre pod adresem Karola Nawrockiego i prawicowych środowisk.

– Jesteśmy o krok od przywrócenia TK obywatelom. Zaczęło się tu, w Sejmie, od złożenia ślubowania przez wspaniałych sędziów. Wybitni i odważni prawnicy wzięli sprawy w swoje ręce – mówił Czarzasty. – Braun, Kaczyński, Nawrocki, wraz z przystawkami: Bąkiewiczem, Mentzenem, Bosakiem i Morawieckim zawiązali w sobotnią noc brunatną koalicję przeciw normalności, by nie oddać władzy w skorumpowanym TK – dodał ostro marszałek Sejmu. Potem poświęcił kilka słów Karolowi Nawrockiemu.

– Patron brunatnej koalicji Karol Nawrocki wie, że jeżeli TK zacznie działać zgodnie z prawem, to powie mu, że prezydent nie jest królem i że ogranicza go Konstytucja – powiedział marszałek. – Wpisują się w to słowa medialnych sojuszników prezydenta, np. Rafała Ziemkiewicza skierowane do sędziego Macieja Berka. Cytuję: „Będziesz wisiał”. Państwo polskie nie może pozostawić takich słów bez reakcji. W związku z tym składam na pana Ziemkiewicza doniesienie do prokuratury – oświadczył.

Marszałek: „Nie negocjuje się z agresorem”

Czarzasty podkreślił, że „brunatna koalicja”, o której mówił, walczy o władzę, a nie o wartości.

– W związku z tym prezydent zrobił to, co potrafi. Postanowił wejść z buta, przepychać się, użyć siły fizycznej wobec kobiety i krzyczeć na korytarzu. Ostatecznie jednak posiedział w nocy w Trybunale ze swoimi kolegami i wyszedł. Okazał się po raz kolejny nieskuteczny. Żenujące obrazki z sobotniej nocy zostaną z nim na zawsze. Nie są powodem do chwały ani dla niego, ani dla Polski, którą powinien godnie reprezentować – ocenił marszałek Sejmu. Lider Lewicy poświęcił też kilka słów konsultacjom, jakie Nawrocki prowadził w sobotę z liderami środowisk politycznych. Marszałek słusznie zauważył, że prezydent nie może obecnie stawiać się w roli arbitra sporu o TK.

– Arbitrem nie może być strona, jego twórca. Arbitrem tu może być tylko prawo. Nie negocjuje się z agresorem, tym bardziej bezradnym agresorem, nawet jeśli jest bokserem. Dlatego ani ja, ani Lewica nie spotkaliśmy się w tej sprawie z panem prezydentem – ocenił marszałek Sejmu.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *