Zwrot akcji! Romanowski wróci do Polski, mecenas potwierdza! „Nie będzie mógł być zatrzymany”

Marcin Romanowski może wracać do Polski. Sąd wydał za uciekinierem z PiS list żelazny, co oznacza, że polityk nie trafi do aresztu. Co jeszcze wiadomo?

Romanowski triumfuje, zaskakująca decyzja sądu

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w dziś Marcinowi Romanowskiemu list żelazny – takie informacje przekazał jego obrońca, mecenas Bartosz Lewandowski. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Jeśli się uprawomocni, uchylony zostanie wobec polityka tymczasowy areszt, a Romanowski będzie mógł wrócić do Polski i odpowiadać w sprawie z wolnej stopy.

– Mój Klient na terytorium Polski nie będzie mógł być zatrzymany i tymczasowo aresztowany, a ENA „upada”, jeśli postanowienie Sądu się uprawomocni. Sąd stwierdził przy tym, że nie ma żadnego potwierdzenia, aby Marcin Romanowski był na terytorium Naddniestrza, ale nie ma to znaczenia dla wydanie listu skoro na pewno nie przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a przepis wymaga wyłączenia ustalenia co do tej okoliczności – przekazał na X Bartosz Lewandowski.

– Wydanie listu żelaznego – na tym etapie śledztwa – jest uzasadnione interesem publicznym. Nie ma obecnie obawy, aby Marcin Romanowski podejmował działania o charakterze matactwa. Inne osoby występujące w śledztwie nie są tymczasowo aresztowane. Śledztwo może być kontynuowane z udziałem posła po jego stawiennictwie i leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości. Bardzo mądra decyzja Sądu – podsumował mecenas.

Co to jest list żelazny?

List żelazny jest szczególnym środkiem procesowym przewidzianym w polskim postępowaniu karnym. Może zostać wydany osobie przebywającej za granicą, która zobowiąże się do stawiania się na wezwania sądu lub prokuratora i odpowiadania z wolnej stopy. Samo spełnienie formalnych przesłanek nie oznacza jednak automatycznego obowiązku wydania takiego dokumentu przez sąd.

W przypadku Romanowskiego oznacza to, że po uprawomocnieniu się decyzji będzie mógł przyjechać do Polski bez ryzyka zatrzymania wynikającego z obowiązującego wobec niego tymczasowego aresztowania. Obrońca polityka deklarował wcześniej, że jego klient zamierza wrócić do kraju. Po środowej decyzji sądu mecenas Lewandowski powiedział, że nie ma wątpliwości, iż Romanowski do Polski przyjedzie.

Sprawa listu żelaznego ma związek z miejscem pobytu Romanowskiego. Wniosek o jego wydanie trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie w sierpniu. Z dokumentów wynikało, że został nadany w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii, pozostającego poza faktyczną kontrolą władz w Kiszyniowie. Romanowski oświadczył we wniosku, że przebywa poza terytorium Unii Europejskiej i zobowiązał się do stawienia przed polskimi organami, pod warunkiem że będzie odpowiadał z wolnej stopy.

Prokuratura była przeciwna

Prokuratura Krajowa wcześniej sprzeciwiała się wydaniu listu żelaznego. W stanowisku przekazanym sądowi w sierpniu prokurator wskazywał m.in., że nie posiada procesowego potwierdzenia, iż Romanowski rzeczywiście przebywa w deklarowanym przez niego miejscu w Tyraspolu. Prokuratura zwracała się w tej sprawie o pomoc prawną do władz Mołdawii oraz prowadziła czynności dotyczące możliwego przemieszczania się polityka.

Śledczy argumentowali również, że dotychczasowa postawa procesowa Romanowskiego – w ocenie prokuratury – nie dawała wystarczającej gwarancji przestrzegania warunków ewentualnego listu żelaznego. Było to stanowisko prokuratury przedstawione sądowi przed wydaniem dzisiejszego orzeczenia. (Gov.pl)

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości

Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nieprawidłowości związane z rozdysponowywaniem środków funduszu. Są to zarzuty śledczych, a Romanowski nie został prawomocnie skazany w tej sprawie.
Wobec polityka wydano również krajowy list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Wcześniej Romanowski przebywał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. W 2026 roku jego sytuacja prawna na Węgrzech uległa zmianie, a następnie pojawiły się informacje o jego pobycie w Naddniestrzu.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *