Zmiana w rządzie! Ministra nagle ogłosiła swoje odejście, Tusk już wie, kto ją zastąpi. „Poznacie nazwisko…”

W czwartek wieczorem Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że odchodzi z rządu. Donald Tusk już wie, kto ją zastąpi.

Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu

Był czwartkowy wieczór, gdy dotychczasowa ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opublikowała na platformie X wpis, w którym ogłosiła swoje odejście z rządu. Stało się to po sejmowym głosowaniu w sprawie dwukadencyjności władz samorządowych. PSL chciało jej zniesienia, ale nowelizacja nie została przyjęta przez Sejm.

– Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75% Polaków dojdzie do skutku! Stało się to jednak pomimo głosów K15X. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna – napisała Pełczyńska-Nałęcz. I potem ogłosiła swoją dymisję.

– Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki – czytamy. Być może głosowanie przelało czarę goryczy, a może Pełczyńska-Nałęcz potrzebowała po prostu jakiegoś pretekstu, by odejście dobrze wyglądało. Faktem jest, że Donald Tusk, który przebywa z wizytą w Indiach, nie zapłakał po tej dymisji. Między premierem, a byłą już ministra, nie było specjalnie przyjaznych relacji. Nie brakowało głosów, że prędzej czy później i tak zostałaby usunięta z rządu, więc możliwe, że po prostu uprzedziła ten scenariusz. Nie bez znaczenia może być fakt, że Pełczyńska-Nałęcz zabiegała o stanowisko wicepremiera, co jej się nie udało, a kilka dni temu taki awans otrzymał Andrzej Domański.

Tusk: „Mam dwie kandydatury”

– Myślałem, że zanim odejdzie, to zadzwoni chociaż i powie, że się znudziła ta praca – skomentował odejście ministry Donald Tusk. – Ja staram się wyciągnąć wszystko, co najlepsze z ludzi, wtedy kiedy z nimi pracuję, natomiast mam wrażenie, że jest politycznie bardzo pogubiona. Dzieje się, stało się, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla dalszej pracy koalicji, tak szczerze powiedziawszy – dodał wymownie.

Tusk przyznał, że wie, kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz w rządzie. A dokładnie: będzie to jedna z dwóch kandydatek.

– Mam dwie kandydatury, dwie świetne. Jedna i druga to kobieta. Kobieta, bardzo kompetentna, będę się czuł bardzo bezpiecznie. No ale nie chcę, wiecie, telefonicznie tylko konsultować, więc tuż po powrocie poznacie państwo nazwisko tej wybranki – ogłosił szef rządu.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *