Zmiana strategii? Kaczyński zaatakował Konfederację. „To są pomysły szaleńców”
Jarosław Kaczyński zaczyna składać deklaracje w kontekście wspólnych rządów z Konfederacją i mówi o „pomysłach szaleńców”.
Gdy Jarosław Kaczyński zaczyna coś obiecywać pod kątem politycznym, czyli wspólna lista, wspólne rządy, czy „z tymi nie będziemy rządzić”, to znaczy, że zaczyna się robić groźnie. Prezes nie dotrzymuje słowa i gra tak, jak mu się podoba. Na razie Jarosław Kaczyński uderza w Konfederację, ale i tak nie wiadomo, co z tego wyjdzie w praniu.
Nie, nie, nie
Dzisiaj wszystkie warianty powyborcze są w grze, łącznie z przyspieszonymi wyborami. Taka sytuacja może mieć miejsce wtedy, gdy Prawo i Sprawiedliwość nie dogada się z Konfederacją. Jednym ze scenariuszy jest powyborcza koalicja między dwoma skrajnie prawicowymi formacjami i do tego odniósł się Jarosław Kaczyński na pikniku w podlaskich Stawiskach.
– W jedno nie wierzcie, że my będziemy rządzili z Konfederacją – zapowiedział stanowczo. – Nie będziemy, ich program to doprowadzenie was do nędzy, to cztery tysiące kilkaset złotych dla każdego w bonie na leczenie. Jak się może wtedy leczyć człowiek chory na nowotwór Poważnie chory na serce czy jakąkolwiek inną poważną chorobę – grzmiał.
Prezes PiS podkreślił, że takie pomysły to „skazanie bardzo wielu ludzi na śmierć”. – To są pomysły szaleńców, dzieciaków. Tylko dzieci mogą uwierzyć w taki program – bił w Sławomira Mentzena.
Przewrotny program
Do propozycji programowych Konfederacji odniósł się także premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Krotoszynie. Szef rządu stwierdził, że program panów Mentzena i Bosaka uderzy w samorządy i przysłuży się najbogatszym.
–Jest program naszych bardzo poważnych konkurentów, którzy mówią tak: nie warto płacić podatków, raje podatkowe to jest to, gdzie będziemy się rozliczać, ci najbogatsi. To jest program naszych konkurentów z innej strony, z Konfederacji – mówił.
Dodał, że w programie Konfederacji „ciężko dostrzec na czym polega dobry budżet”. – To jest dopiero program darwinistyczny, gdzie silni będą jeszcze silniejsi, bogaci będą jeszcze bogatsi, a mniej zamożni będą jeszcze mniej zamożni – powiedział.
Źródło: Wirtualna Polska