Zauważyli nieobecność Kaczyńskiego w Sejmie. Wszystko jasne, prezes jest chory! „Po proteście pod TK”

Jarosław Kaczyński nie był obecny w Sejmie na ważnych głosowaniach. Znany jest już powód absencji prezesa.

Kaczyński chory

Ostatnio w Sejmie miały miejsce ważne głosowania. Na przykład nad wotum nieufności dla ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Albo w sprawie dwóch ustaw liberalizujących przepisy dotyczące aborcji. W czwartek posłowie odrzucili ustawę znoszącą dwukadencyjność w samorządach. Co łączy te głosowania? Nie był na nich obecny Jarosław Kaczyński.

Sejmowa absencja prezesa PiS wzbudziła zainteresowanie. Niektórzy zastanawiali się, czy nie był to jakiś unik. Ale powód jest inny. „Newsweek” informuje, że „prezes PiS Jarosław Kaczyński rozchorował się po proteście przed Trybunałem Konstytucyjnym”.

– Zwolnienie lekarskie jest bez związku z głosowaniami w Sejmie – przekonują politycy PiS. – Jadą po Jarosławie Kaczyńskim, że nie głosował, a on się przeziębił. To nic groźnego, przeziębienie – podkreśla jeden z posłów z Nowogrodzkiej.

Doniesienia „Newsweeka” potwierdził w rozmowie z „Faktem” Rafał Bochenek, rzecznik PiS. Jak przekazał, Kaczyński ma zwolnienie lekarskie na cały tydzień.

– Wróci do aktywności najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu – zapowiedział Bochenek.

Ciąg dalszy sporu o TK

Tymczasem protest pod Trybunałem Konstytucyjnym wciąż trwa. Samozwańczych obrońców TK na pewno wzburzyło zdjęcie, które sędzia Maciej Berek opublikował we wtorek 20 października. Fotka przedstawiała go wraz z sędzią Magdaleną Bentkowską w budynku Trybunału.

– Słynne drzwi jednak otwarte, kawa wypita, kolejne dokumenty złożone. Do zwykłej sędziowskiej pracy też niedługo będzie się można zabrać – napisał Berek na platformie X. Na profilu TK mogliśmy zaś przeczytać, że „wizyta w części sędziowskiej siedziby Trybunału odbyła się za zgodą Prezesa Bogdana Święczkowskiego”.

Sam Święczkowski pojawił się w Kanale Zero, gdzie niespodziewanie zapowiedział, że jest gotów zrezygnować z funkcji. Ale tylko pod pewnym warunkiem.

– Ja mogę dzisiaj panu zapowiedzieć po tym, co usłyszałem od Donalda Tuska, że „chce mnie wysadzić z siodła”, ja publicznie zapowiadam, że ja sam dobrowolnie zrezygnuję z bycia prezesem i z bycia sędzia Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Święczkowski. – Żeby Donald Tusk i Waldemar Żurek mogli mnie pozamykać do więzienia, ale tylko wtedy, kiedy się dogadają z panem prezydentem i władzą ustawodawczą i stworzą takie przepisy prawa, ustawy czy dokonają zmiany konstytucji, które doprowadzą do stworzenia nowego, może lepszego Trybunału Konstytucyjnego – podsumował Bogdan Święczkowski i dodał, że on jest „na to otwarty”.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *