Kaczyński w szoku, ludzie z biura prasowego ewakuują się z PiS! „Mogę jedynie potwierdzić, że…”
screen / wPolsce24
Źle się dzieje w PiS. Niespodziewanie z biura prasowego partii odeszło dwoje zaufanych pracowników Jarosława Kaczyńskiego. Z dnia na dzień złożyli wypowiedzenie i zasilą szeregi partii Mateusza Morawieckiego.
PiS się rozpada, winnych brak
Politykom PiS już kilka tygodni temu puściły hamulce. Powód? Spór o stowarzyszenia i licytacja, kto jest lepszym PiS-owcem i wierniej służy (lub służył) prezesowi. Wojenka rozkręciła się, gdy Jarosław Kaczyński nakazał członkom PiS zakończenie działalności wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń. Frakcja maślarzy szybko się posłuchała, ale Mateusz Morawiecki i jego harcerze od razu postawili się prezesowi.
Efekt jest taki, że w ostatnich dniach obserwujemy serial pod tytułem „Rozpad PiS”. I trzeba przyznać, że jego twórcy potrafią zadbać o zwroty akcji. Już wydawało się, że Jarosław Kaczyński po prostu wyrzuci Mateusza Morawieckiego i jego grupę rozłamowców, ale PiS postanowiło zagrać w grę i skierować sprawę do… rzecznika dyscyplinarnego. W odpowiedzi Morawiecki i spółka założyli nowy klub parlamentarny Rozwój Plus. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nikt formalnie nikogo z PiS nie wyrzucił, nikt też formalnie z PiS nie odszedł. Po prostu żadna ze stron nie chce stać się w oczach elektoratu tą, która rozbiła partię. I tak to się kręci.
Rozwój Plus się wzmacnia
Tymczasem Jarosław Kaczyński dostał kolejny cios. Jak informuje Wirtualna Polska, z biura prasowego PiS odeszły dwie osoby. Chodzi o pracowniczkę odpowiadającą m.in. za komunikację w mediach społecznościowych i drugą osobę, o której niewiele wiadomo. Jedno jest jednak pewne – oboje przejdą do tworzącej się partii Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus.
– Do naszego klubu zgłasza się wielu kompetentnych ludzi, którzy chcą z nami współpracować. Mogę jedynie potwierdzić, że obecnie tworzymy nowy zespół prasowy i niebawem będziemy informować o jego składzie – powiedział europoseł Piotr Müller z Rozwoju Plus w rozmowie z Wirtualną Polską. Rzecznik PiS, na ten moment, schował głowę w piasek i tych doniesień nie skomentował.
Skąd nagłe odejścia z biura prasowego PiS? Podobno chodzi o sytuację wewnętrzną klubu, która byłym już pracownikom się nie podobało. U Morawieckiego będzie lepiej i spokojniej?
Źródło: Wp.pl