Emerytowany pułkownik obraził Nawrockiego. Proces ruszył, ale… „Zarzut zdrady narodowej”

O tym procesie aż huczy! Pułkownik rezerwy Adam Mazguła miał znieważyć Karola Nawrockiego. Pierwsza rozprawa miała nietypowy przebieg.

Pułkownik znieważył prezydenta

Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces emerytowanego pułkownika Adama Mazguły, oskarżonego o znieważenie i zniesławienie prezydenta Karola Nawrockiego. Pierwsza rozprawa miała nietypowy przebieg – sąd wyprosił z sali publiczność, w tym dziennikarzy. Całe postępowanie ma odbywać się za zamkniętymi drzwiami, chyba że sam pokrzywdzony wystąpi o jego jawność.

Sprawa dotyczy wypowiedzi Mazguły publikowanych w mediach społecznościowych przez kilka miesięcy. Prokuratura zarzuca mu łącznie 32 przypadki znieważenia prezydenta. Wśród przypisywanych mu stwierdzeń znalazły się m.in. zarzuty dotyczące „zdrady narodowej”, „antypolskości”, popełniania przestępstw czy niemoralnego zachowania. Według śledczych wypowiedzi miały mieć charakter znieważający i pomawiający. Zawiadomienie w tej sprawie złożył poseł PiS Dariusz Matecki.

Niejawny proces. Dlaczego?

Dlaczego proces jest niejawny? Jak wynika z informacji medialnych, wynika to z przepisów procedury karnej dotyczących spraw o zniesławienie. Jawność może zostać przywrócona, jeżeli zażąda tego pokrzywdzony. Na pierwszej rozprawie Nawrockiego ani jego pełnomocnika jednak nie było, więc sąd nie miał wniosku o odtajnienie postępowania.

Z Onetem też się sądzi

To nie jest pierwszy sądowy spór Karola Nawrockiego dotyczący zarzutów naruszających jego dobre imię. W maju 2025 r., jeszcze jako kandydat na prezydenta, Nawrocki skierował przeciwko wydawcy Onetu zarówno pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych, jak i prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. Sprawa była reakcją na publikację dotyczącą jego przeszłości w charakterze ochroniarza w sopockim Grand Hotelu. We wrześniu 2026 r. ruszył proces cywilny w tej sprawie. Osobno prowadzona jest sprawa karna przeciwko dziennikarzom Andrzejowi Stankiewiczowi i Jackowi Harłukowiczowi, dotycząca art. 212 Kodeksu karnego, czyli zniesławienia.

W przypadku procesu Mazguły mamy więc do czynienia z kolejną sprawą sądową dotyczącą wypowiedzi na temat obecnego prezydenta, ale o innym charakterze i wobec innej osoby. Tym razem dodatkowym elementem budzącym zainteresowanie jest pełne utajnienie postępowania. O tym, czy i jakie konsekwencje prawne poniesie emerytowany pułkownik, zdecyduje sąd.

Źródło: Wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *