Zaczęło się! Kowalski ledwo odszedł z PiS, a tu TAKIE słowa. „On sam ma jakieś problemy”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość YT
Janusz Kowalski nie potrzebował wiele czasu, by zacząć uderzać w działaczy PiS. Polityk się rozgadał na antenie Republiki i zaczął opowiadać „tłustych kotach z partii”, a przy okazji odwinął się Adamowi Bielanowi.
Niespodziewane odejście z PiS
Janusz Kowalski przez lata był jednym z najbardziej aktywnych, a przy okazji najbardziej rozpoznawanych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Po wypowiedziach polityka twórcy memów i internetowych przeróbek mieli ręce pełne roboty, sam poseł czuł się przed kamerą jak ryba w wodzie. I nagle wybuchła polityczna bomba!
30 kwietnia gruchnęła wiadomość o odejściu Janusza Kowalskiego z klubu parlamentarnego PiS. – Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym PiS. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski – napisał na platformie X.
Nie minęło kilka godzin, a dziennikarze Wirtualne Polski przekazali, że odejście Kowalskiego jest spowodowane o tzw. aferą Zondakrypto, w którą zamieszany ma być Janusz Kowalski. Poseł od razu zaprzeczył i zapowiedział pozew za artykuł. – To nie jest żadne dziennikarstwo, ale brudna kłamliwa kampania. Nawet dziś zapraszam z wykrywaczem kłamstw – grzmiał w poście, który wysmażył na platformie X.
Odpowiedział Bielanowi
A jeśli nie afera, to co? Jak przekonuje Janusz Kowalski to wszystko kwestia rozłamów w PiS i złej polityki proponowanej przez niektórych działaczy. Niezrzeszony poseł opowiedział o wszystkim na antenie Telewizji Republika. — Tak nie może być. My przegraliśmy wybory w 2023 r. dlatego, że było wśród nas bardzo wielu ludzi, którzy traktowali politykę jako trampolinę do własnych karier. (…) Nie można tolerować „tłustych kotów”, nie można tolerować partyjniaków, nie można tolerować ludzi, którzy na poziomie na powiatów, gmin dogadują się z komunistami, „palikotami”, z SLD, z PO — mówił Kowalski.
Jak przekonuje polityk, oczekiwał on reakcji Jarosława Kaczyńskiego to co, co dzieje się w strukturach PiS na Lubelszczyźnie. I się nie doczekał. – Nie było decyzji. Prezes jest bardzo otwarty na rozmowę. Ja powiedziałem: 30 kwietnia to jest moja data. I grzecznie to powiedziałem kilka tygodni temu. Rozstajemy się w dobrych relacjach – zaznaczył Kowalski.
Polityk odwinął się też Adamowi Bielanowi, który stwierdził, że Kowalski odszedł z klubu ze względu na własne problemy. – Nie mam pojęcia, o jakich problemach mówi Adam Bielan. Być może on sam ma jakieś problemy. Rzeczywiście problemem wielu polityków PiS jest wypuszczanie głupot do mediów. Przez to prawica jest słaba. To była moja decyzja. Patrząc w lustro, czuję się z nią dobrze – powiedział.
Źródło: Telewizja Republika