Tarczyński wychodzi z siebie, Wielka Brytania odmówiła mu wjazdu! OTO powód. „Komunisto, spotkamy się w sądzie”
Screenshot: YouTube/videoparliament Ireland
Najpierw Sławomir Mentzen został zatrzymany na Lotnisku w Londynie, a teraz jeszcze większy dramat przeżył Dominik Tarczyński. Wielka Brytania nie chciała u siebie gościć europosła PiS, co polityk bardzo mocno przeżywa.
Wielka Brytanie nie chce u siebie Tarczyńskiego
Dominik Tarczyński jest w naszych oczach zdecydowanie najbardziej obrzydliwym, perfidnym i odpychającym politykiem, jacy kiedykolwiek dostali się do europarlamentu. Bo jak inaczej określić człowieka, który niemal ślini się z podniecenia, oglądając filmy z ulicznych egzekucji? Niestety nie da się inaczej nazwać tego, co zrobiło kilka miesięcy temu ICE, czyli antyimigranckie służby podległe Donaldowi Trumpowi.
Europoseł chętnie skomentował tamten dramat i opublikował post po strzelaninie w Minneapolis, w wyniku której zginął 37-letni obywatel USA, postrzelony przez pracowników Urzędu Celno-Imigracyjnego (ICE). – Dobra robota, ICE! FAFO – napisał polityk z Nowogrodzkiej na portalu X. „FAFO” to akronim wulgarnego zwrotu „F**k Around and Find Out”. Innymi słowy, polityk poparł zamordowanie protestującego Amerykanina. I to dla niego recydywa – na początku stycznia tak samo zachwycał się, gdy agent ICE zastrzelił 37-letnią kobietę.
To oczywiście tylko kropla w morzu wypowiedzi czy wpisów Tarczyńskiego, po których mamy odruch wymiotny. To, co głosi europoseł PiS to nie są żadne poglądy prawicowe – to zwykła nienawiść, chamstwo i hejt. W sumie nie dziwimy się, że żadna dama… No dobra, bo przegniemy pałkę.
Pozwie premiera do sądu
Jak się teraz okazuje, Wielka Brytania odmówiła Tarczyńskiemu zgody na wjazd. „Twoja obecność w Wielkiej Brytanii nie jest uznawana za sprzyjającą dobru publicznemu” – napisano w uzasadnieniu odmowy wydania wizy. Co więcej, od decyzji nie można się odwołać.
Europoseł PiS wściekł się na tę decyzję i już zapowiedział walkę w sądzie. – Tak wygląda komunizm w XXI wieku. Właśnie odmówiono mi wjazdu do Wielkiej Brytanii – napisał w mediach społecznościowych. Europoseł PiS wyjaśnił, że chciał wjechać na Wyspy aby wygłosić przemówienie „na największym patriotycznym wydarzeniu w Europie”. Chodzi o ultraprawicowy marsz „Unite the Kingdom”, który ma być protestem przeciwko masowej migracji.
Tarczyński zapowiedział też, że pozwie premiera Wielkiej Brytanii. – Starmer zostanie przeze mnie pozwany. Nie rząd, nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale Starmer osobiście. Jak przegrasz kolejne wybory, komunisto, spotkamy się w sądzie! – napisał. Premier Wielkiej Brytanii już pewnie trzęsie portkami!
Kilka dni wcześniej Sławomir Mentzen został zatrzymany na kilka godzin na lotnisku w Londynie. Więcej na ten temat pisaliśmy W TYM MIEJSCU.
Źródło: polsatnews.pl