Wójcik wściekła na Arłukowicza. TAKIEJ odpowiedzi się nie spodziewała. „Kiedyś wpadnę na widzenie”

Anna Wójcik, była współpracownica Mateusza Morawieckiego twierdzi, że Bartosz Arłukowicz przekroczył granicę, której polityk nie powinien przekraczać. Poszło o pewien wpis europosła KO.

Anna Wójcik chce pozwać Arłukowicza

Nazwisko Anny Wójcik nie jest może powszechnie znane, ale dziś to jedna z najważniejszych postaci w świecie polskiej polityki – to była współpracownica Mateusza Morawieckiego, która jest podejrzana o przyjęcie 3,5 mln złotych łapówki w aferze RARS. Teraz chce pozwać Bartosza Arłukowicza. Chodzi o wpis europosła na X, w którym ten napisał, że „pani Ania W.” po wyjściu z aresztu szybko odwiedziła prawicowe redakcje, a nie udała się do domu, gdzie czekało na nią dziecko z autyzmem. – Autyzm nie jest tak pilny, jak występy pani Ani – zakpił polityk.

Słowa dawnego ministra PO na tyle zirytowały urzędniczkę, że ta chce teraz go pozwać – na antenie wPolsce24 powiedziała, że przygotowywany jest pozew przeciwko Arłukowiczowi, polityk miał w jej odczuciu oczernić jej rodzinę oraz wykorzystać chorobę jej dziecka. – Zostałam w to wszystko politycznie wmanewrowana. Wmanewrowana została moja rodzina, moje dzieci, moi rodzice, którzy mają 80 i 90 lat – powiedziała. Nikt, kto będzie szkalował moją rodzinę, mnie, moje dziecko, nie pozostanie bez odpowiedzialności prawnej dodała.

Arłukowicz opowiada

Sam najbardziej zainteresowany już odpowiedział byłej współpracownicy Morawieckiego. – Pani Aniu. Dopóki Pani występuje w propagandowo-partyjnych przybudówkach PIS, nie będę miał ochoty z Panią wymienić poglądów. Ale kiedyś może wpadnę na widzenie. Wtedy pogadamy. Powodzenia. Mam nadzieję, że Pan Premier Morawiecki Panią wspiera – przekazał.

Arłukowiczowi chodziło o to, że Wójcik wyszła z aresztu z powodu tego, że jej syn jest w spektrum autyzmu – to troska o niego skłoniła prokuraturę do wypuszczenia Wójcik na wolność. – W dniu 2 kwietnia 2025 r. uzyskano opinię, z której wynika, że istnieje możliwość, iż opieka sprawowana nad dzieckiem przez tylko jednego rodzica uniemożliwi małoletniemu prawidłową egzystencję lub pogłębi jego chorobę – sugerowała obrona.

W odpowiedzi prokurator zdecydował o wypuszczeniu Wójcik, prosząc tylko o 400 tys. złotych kaucji i nakazując policyjny dozór.

Źródło: wPolsce24

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *