TV Republika tonie, pracownicy chcą wiać do konkurencji! „Sytuacja jest krytyczna”

Wygląda na to, że Telewizja Republika tonie – sytuacja finansowa stacji jest coraz trudniejsza. Pracownicy chcą uciekać, tym bardziej, że na rynku pojawiła się nowa prawicowa stacja. – Studenci nawet już odchodzą – mówi informator serwisu Wirtualne Media.

TVPiS w nowej odsłonie

To była taka piękna przyjaźń! Gdy nowa władza zakończyła istnienie propagandowej TVP, PiS znalazło medialną przystań w Telewizji Republika. Trzeba przyznać, że stacja wykorzystała moment i stała się kopią mediów publicznych z czasów Zjednoczonej Prawicy. Ten sam przekaz, te same paski, te same twarze.

Przejęcie roli głównego PiS-owskiego medium dało Republice kopa do rozwoju, ale do tego potrzeba też nakładów finansowych. Gwiazdy (Danuta Holecka, Miłosz Kłeczek, Adrian Klarenbach czy Rafał Patryka) w składzie, nowe studio… To wszystko kosztuje. Republika uruchomiła więc zbiórki na „wolne media”.

– Funkcjonujemy w skrajnie nieprzychylnym nam otoczeniu instytucjonalnym. Rząd Tuska robi wszystko, żeby zniszczyć Republikę, utrudnić jej funkcjonowanie – skarżył się Jarosław Olechowski w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. Widzów proszono już o wsparcie w takie inwestycje, jak ściana wideo (milion złotych), scenografia (600 tysięcy złotych) czy kamery (milion złotych). No i jeszcze legendarny wóz transmisyjny!

Nawet studenci uciekają

Olechowski przyznał, że jest około 300 tysięcy osób, które regularnie dokonują wpłat na telewizję. I spora część tej grupy zapewne stanęła przed dylematem, gdy o wpłaty na partię zaczął też prosić Jarosław Kaczyński. To pokłosie odrzucenia przez PKW sprawozdania finansowego partii.

Jak aktualnie wygląda sytuacja Telewizji Republika? Wygląda na to, że kolorowo i wesoło nie jest, o czym mogą świadczyć doniesienia serwisu Wirtualne Media. Pracownicy Republiki mają szukać drogi ucieczki ze stacji Tomasza Sakiewicza ze względu na finansowe problemy. A okazja ku temu jest doskonała, bo właśnie powstała nowa prawicowa telewizja Newsmax. – Moim zdaniem to nawet 70 proc. zespołu myśli o przejściu. Odzew może będzie, ale dowiadujemy się o transferach dopiero, kiedy ktoś znika — mówi informator Wirtualnych Mediów.

– Sytuacja jest krytyczna, ludzie mają kredyty i nie mogą ich spłacać. Słyszałem, że Newsmax proponuje bardzo dobre warunki, ale wystarczy płacić na czas, to już jest bardzo atrakcyjne. Studenci nawet już odchodzą — przekonuje jeden z pracowników Republiki.

Źródło: Wirtualne Media

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *