Nawrocki rusza z nowym planem, Sikorski TYM wpisem sprowadza go na ziemię. Nie zabrakło szpileczki! „Jeśli chce więcej władzy…”
Screen: Polsat News YT
Karol Nawrocki ruszył z pracami nad nową konstytucją. Radosław Sikorski sceptycznie podchodzi do pomysłu prezydenta. – Nie wróżę sukcesu – ocenił szef MSZ.
Karol Nawrocki już w swoim pierwszym orędziu, tuż po zaprzysiężeniu, oświadczył, że Polska potrzebuje nowej konstytucji i on doprowadzi do jej stworzenia. 3 maja przeszedł od słów do czynów – podczas uroczystości na Zamku Królewskim powołano pierwszych członków Rady Nowej Konstytucji. Zespół, do którego należą m.in. prof. Ryszard Legutko, Marek Jurek czy Julia Przyłębska, ma zająć się stworzeniem – jak nazwał to sam prezydent – konstytucji nowej generacji 2030 roku.
– Polska jest dziś w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997 – szanuję i dziękuję jej twórcom – była potrzebna, niezbędna. Będę jej strażnikiem do samego końca, mojego albo jej. Ale my potrzebujemy konstytucji nowej generacji roku 2030. Musimy zmodernizować konstytucję z 1997 roku, albo ją zmienić! – mówił Nawrocki w przemówieniu podczas uroczystości upamiętniających uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja. – Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać, premierowski czy prezydencki. Ale tak dalej być nie może, że władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki – dodał. Wiadomo, że akurat on ma chrapkę na system prezydencki. Już teraz chętnie uzurpuje sobie kompetencje, których konstytucja mu nie przyznaje, więc przy odpowiednich zapisach dopiero puściłyby mu hamulce.
Radosław Sikorski sceptycznie podchodzi do prezydenckiego pomysłu. Jak zauważył, w obecnej sytuacji politycznej i tak nie ma większości, by nową konstytucję przyjąć, szczególnie taką pisaną przez Julię Przyłębską.
– Do zmiany konstytucji potrzebna jest w Sejmie większość 2/3 a więc poparcie spoza swojego obozu politycznego, zapewne także w kolejnych kadencjach – napisał szef MSZ. – Jeśli prezydent Nawrocki chce więcej władzy dla siebie kosztem rządu i parlamentu to – złośliwie wetując i demolując procedury państwowe – obrał oryginalny sposób perswazji. Nie wróżę sukcesu – dodał kąśliwie wicepremier.
Do zmiany konstytucji potrzebna jest w Sejmie większość 2/3 a więc poparcie spoza swojego obozu politycznego, zapewne także w kolejnych kadencjach. Jeśli prezydent @NawrockiKn chce więcej władzy dla siebie kosztem rządu i parlamentu to – złośliwie wetując i demolując procedury…
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) May 3, 2026
Donald Tusk, komentując prezydencki pomysł, przyznał, że nie ma czegoś takiego jak „idealna konstytucja”, ale jest pewien niezawodny sposób, by działała – wystarczy jej przestrzegać. Bo Nawrocki zachowuje się jak podpalacz, który najgłośniej krzyczy, że jest problem z pożarami. Może wydawać się, że obecna konstytucja nie jest idealna, bo po prostu jej autorzy nie przewidzieli, że klasa polityczna będzie lekceważyć jej zapisy. Może to nie ustawę zasadniczą należy więc zmienić?