Były premier poucza Donalda Tuska. Poszło o Trumpa! „Trzeba przestać wybrzydzać”
screen/ Polsat News
Leszek Miller skrytykował Donalda Tuska i polityków, którzy punktują Donalda Trumpa. – Trzeba pracować z takim prezydentem, jakim on po prostu jest – powiedział były premier.
USA wycofują żołnierzy z Niemiec
Jeżeli faktycznie mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym, jak kończy, to były premier Leszek Miller postanowił brawurowo rozmienić swoją polityczną karierę na drobne. Z byłym szefem SLD można się było zgadzać lub nie, śmiać się albo z zażenowaniem drapać po głowie po jego żarcikach, ale to on podpisywał traktat, na mocy którego Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. I cytując klasyka: nikt mu tego nie zabierze.
W kwietniu 2024 r. Leszek Miller ogłosił za na łamach „Rzeczpospolitej”, że kończy na dobre z polityką. Były premier jednak wciąż chętnie komentuje polityczną rzeczywistość. I odnosimy wrażenie, że poszedł w jakimś dziwnym kierunku. A to pójdzie na wywiad do Telewizji Republika, a to podsyca antyukraińskie nastroje (sugerował, że za aktami sabotażu w Polsce mogą stać Ukraińcy, co okazało się bzdurą), słowem: brzmi jakby pół życia spędził gdzieś po prawej stronie sceny politycznej. I to tej skrajnej.
Ostatnio Miller gościł w Polsat News w programie „Prezydenci i premierzy”, gdzie dyskutowano m.in. o wpisie Donalda Tuska.
– Największym zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, lecz trwające rozpadanie się naszego sojuszu. Wszyscy musimy zrobić wszystko, co konieczne, aby odwrócić ten katastrofalny trend – przestrzegł 2 maja na platformie X premier Donald Tusk. Było to oczywiste nawiązanie szefa rządu do decyzji Donalda Trumpa, który wycofał 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował, że operacja powinna „zostać zakończona w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy”.
Miller: nienawidzą Trumpa
Zdaniem Leszka Millera słowa Donalda Tuska były niepotrzebne i w ogóle nie na miejscu. – Ja przede wszystkim oczekiwałbym, że polscy politycy przestaną się wypowiadać w takim stylu, że oto jesteśmy świadkami rozpadu paktu północnoatlantyckiego. To są słowa absolutnie na niczym nieoparte, wbrew faktom – ocenił Leszek Miller i dodał, że „były czasy, że kontyngent amerykański w Niemczech był mniejszy i nikt nie robił z tego problemu, nikt nie rozdzierał szat”.
– Korzystam z okazji, żeby powiedzieć to bardzo wyraźnie, w polskiej klasie politycznej jest spora grupa polityków, którzy nie tylko, że traktują Trumpa z niechęcią, ale wręcz go nienawidzą. Każdy pretekst jest natychmiast wykorzystywany przeciwko prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Ja bym oczekiwał, żeby ci politycy zachowywali się bardziej odpowiedzialnie. My nie mamy wpływu na to, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych i trzeba pracować z takim prezydentem, jakim on po prostu jest, i przestać wybrzydzać – podsumował były premier.
Źródło: Polsat News