„Solidarność” dla wybranych, TVN24 nie wpuszczono na uroczystość. Jest oświadczenie! „Decyzja organizatorów…”
Screenshot: YouTube/ Janusz Jaskółka
Tegoroczne obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych przejdą do niechlubnej historii „Solidarności” kierowanej przez Piotra Dudę. Na uroczystość nie wpuszczono dziennikarzy TVN24.
TVN24 nie mógł relacjonować obchodów
Obchody 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych zorganizowano w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, na miejscu był m.in. prezydent Karol Nawrocki, a wszystko relacjonowały media. Tyle że, no właśnie, nie wszystkie – decyzją organizatora NSZZ „Solidarność” na miejsce nie zostali wpuszczeni operatorzy TVN24.
Jakby tego było mało, osobna uroczystość miała miejsce przed słynną Bramą nr 2 – tam pojawili się bohaterowie Sierpnia’80, ale ci, którym dziś jest nie po drodze z PiS.
Akredytacja? Brak!
TVN24 był na tyle zaskoczony brakiem akredytacji dla swoich pracowników, że wydał komunikat dot. sprawy, w którym znajduje się potwierdzenie, że decyzję podjęła „Solidarność„. – Nie otrzymaliśmy akredytacji, a więc nie mamy możliwości transmisji obchodów 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. W zamyśle organizatorów moglibyśmy pokazać jedynie to, co pokażą kamery związanej z PiS prawicowej stacji. Na to nie ma i nie będzie naszej zgody — zastrzegły władze TVN24.
Stacja dodała, że „decyzja organizatorów nie ma żadnej podstawy, łamie szereg przepisów prawa, w tym przede wszystkim narusza konstytucyjną zasadę wolności prasy, co jest sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawa”.
Największym kuriozum było to, że na miejscu można było wybrać „swoją” uroczystość: przed Bramą nr 2 przy Pomniku Poległych Stoczniowców można było spotkać przedstawicieli rządu i bohaterów Sierpnia ’80, m.in. Henrykę Krzywonos czy Bogdana Borusewicza, z kolei w sali BHP znajdował się m.in. Karol Nawrocki, a także jego poprzednik, Andrzej Duda. Obecny prezydent zadbał o dodatkowy podział i zaatakował… Lecha Wałęsę.
— W tej historii jest też przewodniczący „Solidarności” Lech Wałęsa, o którym nie możemy zapominać, bo poddalibyśmy się historycznej amnezji. Był przewodniczącym „Solidarności”. Ale nikt nie zabroni nam opisywać rzetelnie i mówić prawdę, kim był Lech Wałęsa i za to dziękuję Sławomirowi Cenckiewiczowi — powiedział Nawrocki w czasie uroczystości. Zasugerował więc, że legenda „Solidarności” była agentem SB, bo o tym książki pisze od lat Cenckiewicz.
Źródło: Onet, TVN24