Niemka napisała o Kaczyńskim, było też o bracie. Prezes się wścieknie! „Od lat żyje w izolacji”
screen/ TVP Info
Jarosław Kaczyński został bohaterem artykułu w niemieckim dzienniku. Oj, prezes wyjdzie z siebie i stanie obok, gdy to pokażą. Jest o kryzysie, błędach, wieku i osamotnieniu.
Kaczyński straszy Niemcem, a tu Niemka się nim zainteresowała
Życie bywa doprawdy przewrotne. Jarosław Kaczyński od lat straszy Niemcami, Berlinem, Angelą Merkel, kolejnymi rozbiorami Polski i zagrożeniem z Zachodu, a tu taka sytuacja! Prezes PiS został bohaterem najnowszego komentarza niemieckiego dziennika „Handelsblatt”. I choć Kaczyński od lat chętnie ostrzega przed politycznymi ambicjami Niemiec, tym razem to właśnie niemiecka gazeta bierze pod lupę jego działalność. Wnioski autorki mogą być dla wieloletniego lidera Prawa i Sprawiedliwości wyjątkowo niewygodne.
Autorka tekstu Meret Baumann ocenia, że Kaczyński traci kontrolę nad własnym obozem. Jej zdaniem PiS, które przez lata było dominującą siłą polskiej prawicy, słabnie, a prawicowy elektorat coraz mniej chętnie skupia się wokół partii Kaczyńskiego. Problemem nie ma być jednak sama polska prawica. Autorka uważa, że nadal ma ona szanse rywalizować z obozem Donalda Tuska. Kłopot w tym, że na prawicy pojawiło się zbyt wiele konkurencyjnych ośrodków.
„Problem polega jednak na tym, że różne ugrupowania na prawo od centrum nie skupiają się już wokół PiS. Przynajmniej na razie partia Kaczyńskiego jest jedną z wielu sił na coraz bardziej rozdrobnionej scenie politycznej. Tym samym Kaczyński traci władzę”- czytamy.
„Handelsblatt” idzie jeszcze dalej. Baumann przekonuje, że obecny kryzys PiS jest w dużej mierze skutkiem decyzji samego Kaczyńskiego. Przez lata jego największym atutem miało być kierowanie polityką zza kulis. Potrafił wynosić na pierwszą linię polityków takich jak Beata Szydło, Andrzej Duda czy Mateusz Morawiecki, jednocześnie zachowując decydujący wpływ na obóz. Zdaniem autorki ta metoda przestała działać.
Jak w Niemczech postrzegają Kaczyńskiego?
Szczególnie mocno wybrzmiewa kwestia sukcesji. Niemiecka komentatorka uważa, że Kaczyński zbyt długo odkładał decyzję o tym, kto przejmie przywództwo nad PiS i szerzej — nad prawicą. Jego wybór Przemysława Czarnka zamiast Mateusza Morawieckiego nie przyniósł, przynajmniej dotąd, oczekiwanego przełomu w sondażach. „Kryzys jest w dużej mierze skutkiem jego własnych decyzji i ma wiele wspólnego z osobowością 77-letniego polityka. Kaczyński najlepiej czuł się w roli człowieka pociągającego za sznurki zza kulis” — czytamy na łamach „Handelsblatt”. „Wraz z bardziej umiarkowanym bratem i jego rodziną Jarosław stracił ważne ogniwo łączące go ze światem zewnętrznym. Od dziesięcioleci żyje w izolacji na warszawskim Żoliborzu — do śmierci matki mieszkał z nią, a obecnie tylko z dwoma kotami. To one i partia stanowią całe jego życie” — podsumowauje Meret Baumann.
Taki opis może być dla Kaczyńskiego szczególnie drażliwy właśnie dlatego, że pochodzi z Niemiec. Prezes PiS od lat przedstawia niemiecką politykę jako zagrożenie dla polskiej suwerenności i wielokrotnie ostro krytykował Berlin. Jeszcze w lutym 2026 r. atakował pomysły dotyczące niemieckiego przywództwa w Europie.
Tymczasem „Handelsblatt” nie skupia się na niemieckiej polityce wobec Polski, lecz stawia Kaczyńskiemu znacznie bardziej osobistą diagnozę: polityk, który przez lata kontrolował prawicę, może tracić nad nią władzę. Dla prezesa PiS to zapewne znacznie trudniejsza do zaakceptowania lekcja niż kolejny spór z Berlinem.
Źródło: Onet, Handelsblatt