Nie odpuszcza! Czarzasty przyjrzał się Boguckiemu i wypalił. „Pot na twarzy, drżące ręce”

Włodzimierz Czarzasty ani myśli zdejmować nogę z gazu jeśli chodzi o wbijanie szpil Karolowi Nawrockiemu i jego ludziom. Marszałek Sejmu przyłożył teraz Zbigniewowi Boguckiemu. O co poszło?

Kto się boi afery Zondacrypto?

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie szczędził w poniedziałek uszczypliwości Zbigniewowi Boguckiemu, szefowi Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego. Komentując jego zachowanie podczas piątkowej debaty dotyczącej afery Zondacrypto, Czarzasty zwrócił uwagę na wyraźne zdenerwowanie prezydenckiego ministra. — Widziałem pot Boguckiego na twarzy, widziałem nerwy, te ręce drżące — mówił marszałek.

Wypowiedź Czarzastego była nawiązaniem na wystąpienia Donalda Tuska, który w Sejmie przedstawił informacje dotyczące śledztwa w sprawie Zondacrypto. Premier ujawnił między innymi fragmenty zeznań dotyczących kontaktów osób związanych ze światem kryptowalut z politykami. Wśród przywoływanych wątków znalazła się również kwestia rzekomej obietnicy ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego. Bogucki znalazł się więc w samym centrum politycznej burzy i ostro odpowiadał na zarzuty.

Afera Zondacrypto dotyczy upadłej giełdy kryptowalut i jej właściciela Przemysława Krala. Śledztwo prokuratury doprowadziło już do zatrzymań i przedstawienia zarzutów. Sprawa ma również wymiar polityczny, ponieważ pojawiają się pytania o kontakty przedstawicieli firmy z politykami oraz o decyzje dotyczące regulacji rynku kryptowalut. PiS próbuje doprowadzić do powołania specjalnej komisji, która miałaby zbadać funkcjonowanie rynku i działania instytucji państwowych. Czarzasty uważa jednak, że taki pomysł może służyć przede wszystkim „zamazaniu odpowiedzialności”, skoro sprawą zajmuje się już prokuratura.

Czarzasty nie odpuszcza Nawrockiemu

Spór zaostrzył się również po wecie prezydenta Nawrockiego do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Czarzasty należy do najostrzejszych krytyków tej decyzji. W jego ocenie prezydenckie weto powinno być oceniane w kontekście całej afery, a Nawrocki będzie musiał się z niego tłumaczyć.

Konflikt między marszałkiem a Pałacem Prezydenckim ma jednak znacznie szerszy charakter. Czarzasty regularnie krytykuje Nawrockiego oraz jego współpracowników, podczas gdy Bogucki coraz częściej występuje jako jeden z głównych obrońców prezydenta w sporach z rządem i parlamentem. Dzisiejsze słowa o „drżących rękach” pokazują, że polityczna wojna między obiema stronami zdecydowanie nie wygasa.

Czarzasty poszedł jeszcze dalej, sugerując, że Bogucki może wiedzieć więcej o sprawie Zondacrypto, niż publicznie przyznaje. Sam Bogucki zaprzeczał zarzutom i podczas jednej z rozmów z dziennikarzami demonstracyjnie wyciągnął telefon, deklarując gotowość do pokazania, że nie ma nic do ukrycia.

Źródło: Onet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *