Niemiecki polityk zakpił z premiera Tuska. Żenujący wpis niesie się po sieci. „Herr Tusk”

AfD triumfuje po wyborach w Niemczech. Eurodeputowany tej partii w przypływie szczęścia postanowił też zakpić z Donalda Tuska.

AfD rośnie w siłę

To polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech. W niedzielnych wyborach do parlamentu krajowego Saksonii-Anhalt AfD zdobyła 43,8 proc. głosów, zdecydowanie wyprzedzając CDU kanclerza Friedricha Merza, która uzyskała 17,2 proc. AfD zdobyła 39 z 83 mandatów, a więc zabrakło jej trzech miejsc do samodzielnej większości. Mimo to wynik jest historyczny: to najsilniejszy rezultat partii w jej 13-letniej historii. 

Dla Polski zwycięstwo AfD jest powodem do niepokoju przede wszystkim ze względu na jej stosunek do Rosji, Ukrainy, NATO i europejskiej integracji. Partia opowiada się za znacznie ostrzejszą polityką migracyjną, krytykuje wsparcie dla Ukrainy i postuluje odbudowę bliższych relacji z Moskwą. W przypadku wzrostu wpływów AfD mogłoby to oznaczać osłabienie europejskiej jedności wobec Rosji, co z perspektywy Polski ma szczególne znaczenie.

Niepokój budzi również radykalny charakter części środowiska AfD. Saksońsko-anhalcki oddział partii jest przez niemieckie służby bezpieczeństwa klasyfikowany jako ekstremistyczny. W ostatnich miesiącach głośno było także o Martinie Reichardcie, szefie AfD w landzie, któremu zarzucono wykonanie na fotografii gestu interpretowanego jako hitlerowski salut. Polityk zaprzecza, by był to Hitlergruß, a partia tłumaczyła gest jako próbę pokazania „rycerskiego pozdrowienia”. Sprawą zainteresowała się prokuratura.

Tusk alarmuje: to niebezpieczne dla Polski

Wynik wyborów ostro skomentował Donald Tusk. Premier napisał, że w Polsce „tylko idioci albo zdrajcy” mogą cieszyć się z triumfu AfD, dodając, że takich osób „trochę się nazbierało w Konfederacjach i PiS”. Jego słowa były odpowiedzią na gratulacje i pozytywne reakcje części polskiej prawicy na wynik niemieckiej partii.

Na ripostę nie trzeba było długo czekać. Europoseł AfD polskiego pochodzenia Tomasz Froelich odpowiedział Tuskowi po polsku: „Herr Tusk, zjedz Snickersa!”. To nawiązanie do popularnego hasła reklamowego batonika — sugestii, że ktoś zachowuje się inaczej, gdy jest głodny. Była to więc przede wszystkim złośliwa kpina z ostrego tonu polskiego premiera.

Sukces AfD nie oznacza jeszcze, że partia przejmie władzę w Saksonii-Anhalt. Pozostałe główne ugrupowania utrzymują tzw. kordon sanitarny, czyli zasadę niewspółpracowania z AfD. Wynik pokazuje jednak, że ugrupowanie, które jeszcze niedawno było politycznym outsiderem, stało się najpotężniejszą siłą w jednym z niemieckich landów. Dla Polski to sygnał, którego nie można lekceważyć.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *