Nawrocki przyszedł na konferencję i… Nagle usłyszał pytanie o Ziobrę, TAK zareagował. „Pomimo szacunku dla pani redaktor…”
screen / TVN24
Karol Nawrocki usłyszał pytanie o ucieczkę Zbigniewa Ziobry do USA. Prezydent bagatelizował sprawę. – To jest rzecz odnosząca się do prywatnego życia byłego ministra – mówił prezydent.
Karol Nawrocki wziął udział w szczycie Bukareszańskiej Dziewiątki w Bukareszcie. Konferencja prasowa związana z tym wydarzeniem była pierwszą okazją, by prezydent wypowiedział się na najgorętszy obecnie temat na polskim politycznym podwórku. Chodzi oczywiście o ucieczkę Zbigniewa Ziobry z Węgier do Stanów Zjednoczonych. Ziobro od ponad pół roku przebywa poza granicami Polski, ponieważ ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Wisi nad nim 26 zarzutów związanych z nieprawidłowościami wokół Funduszu Sprawiedliwości.
Zapytany o ucieczkę Ziobry i jej ewentualny wpływ na relacje polsko-amerykańskie, Karol Nawrocki próbował zbagatelizować sprawę. Dał do zrozumienia, że nie jest to temat do omawiania podczas konferencji z zagranicznymi przywódcami.
– Gdy rozmawiamy o poważnych sprawach, bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO, gdy budujemy relacje ze Stanami Zjednoczonymi w oparciu o naprawdę ważne sprawy (…) inni zajmują się wizą dla prywatnego człowieka, który wyjechał, wypełniając formularz i znalazł się w Stanach Zjednoczonych – oświadczył prezydent, sprytnie zrównując ucieczkę człowieka, któremu grożą poważne zarzuty, do niemalże turystycznego wyjazdu.
– Pomimo szacunku dla pani redaktor i pytania, uznaję, że jest to rzecz odnosząca się do prywatnego życia i wypełnienia formularza wizowego przez byłego ministra sprawiedliwości. Ja sobie nie wyobrażam, że to by w jakikolwiek sposób mogło wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie, bo ja, jak i prezydent Donald Trump, jesteśmy poważnymi przywódcami swoich państw i wiemy, co jest ważne – mówił Nawrocki. – Ważne są kwestie militarne, wojskowe, grupa G20 (…) a nie wiza i wyjazd człowieka, który nie mógł się spodziewać uczciwego procesu w Polsce – dodał. Ten ostatni fragment jest wymowny – bo co, teraz każdy, kto ma problemy z prawem, może uznać, że proces będzie nieuczciwy i sobie uciec? A prezydent uzna to za prywatne sprawy wizowe?
– Nie wpłynie to [ucieczka Ziobry – red.] na relacje polsko-amerykańskie. Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie chodzi po głowie, żeby to wprowadzać do oficjalnych relacji polsko-amerykańskich, bo to by było niepoważne i nieodpowiedzialne – skwitował Nawrocki.
Źródło: TVN24