Nawrocki dał sygnał, chce rozmawiać z Tuskiem o TEJ sprawie! „Porozumienie leży na stole”
Screen: Nawrocki2025 yt
Karol Nawrocki „dał sygnał”, że jest gotów do rozmowy z Donaldem Tuskiem, żeby omówić spór o ambasadorów i znaleźć z niego wyjście. Prezydent wyklucza negocjacje z Radosławem Sikorskim.
Spór o ambasadorów
Nie jest tajemnicą, że relacje między Radosławem Sikorskim a prezydenckim obozem nie są najlepsze. Osią konfliktu jest spór o ambasadorów, który ciągnie się jeszcze od czasów Andrzeja Dudy. Karol Nawrocki, podobnie jak jego poprzednik, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury. Chodzi przede wszystkim o Bogdana Klicha jako ambasadora w USA i Ryszarda Schnepfa we Włoszech.
Spór ambasadorów to element większej walki – o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej. Prezydent rozpycha się w tym temacie, choć według Konstytucji to rząd prowadzi politykę zagraniczną. Gdyby Sikorski ustąpił w sprawie ambasadorów, byłoby to zaproszenie Nawrockiego do dalszego rozpychania się w kompetencjach ministerstwa spraw zagranicznych.
Nawrocki nie chce rozmawiać z Sikorskim
Radosław Sikorski regularnie przypomina, że Pałac Prezydencki blokuje nominacje ambasadorskie. Czy w tej sprawie możliwe jest jeszcze porozumienie? W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Karol Nawrocki został zapytany, czy jest gotów porozmawiać z szefem MSZ lub Donaldem Tuskiem, aby przełamać impas w tej sprawie. I Nawrocki zaskoczył, bo stwierdził, że z szefem MSZ nie ma o czym mówić.
– Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia – oświadczył prezydent. – Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem. Jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów. Ale nie będę ponownie negocjował z ministrem Sikorskim, skoro – jak się okazało – nie może on samodzielnie doprowadzić tych ustaleń do końca – dodał. Jak stwierdził, z Sikorskim „raz się dogadał i nic za tym nie poszło”.
Nawrocki powiedział, że poprzez wywiad z „Rzeczpospolitą” „zwraca się do premiera Tuska”.
– Nie będę prosił premiera, ale wysyłam jasny sygnał – oświadczył. – Mogę porozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem. Porozumienie leży na stole. Jestem gotów wrócić do rozmów i doprowadzić tę sprawę do końca – skwitował Nawrocki.
Pałac utrzymuje, że istniało porozumienie między prezydentem a szefem MSZ w sprawie nominacji ambasadorskich. W wersji, którą przedstawił Marcin Przydacz, to rząd wycofał się z tego porozumienia po interwencji Donalda Tuska, który – jak twierdzi człowiek Nawrockiego – „chce konfliktu z prezydentem i nie interesuje go, kto Polskę będzie reprezentował”.
Źródło: Rzeczpospolita