Tusk opublikował TO wideo z samego rana. Nowe fakty ws. głośnej afery PiS! „Za to będą odpowiadać”
screen / Donald Tusk kanał oficjalny
Afera Pegasusa znowu na tapecie! Donald Tusk ujawnił nowe fakty w sprawie głośnej afery PiS. – To już nie skandal. Tak naprawdę mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać – powiedział szef rządu.
Afera Pegasua. Tusk ujawnia nowe fakty
Nowy tydzień Donald Tusk zaczął od mocnego uderzenia. Z samego rana opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym opowiedział o nowych ustaleniach w sprawie afery Pegasusa. W poniedziałek w południe ma zostać opublikowana jawną część raportu dotyczącego zakupu i korzystania w Polsce z systemu szpiegowskiego. Całość dokumentu ma liczyć około 700 stron.
Tusk uchylił rąbka tajemnicy. Premier ocenił, że afera Pegasusa to „jeden z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu”. A potem przeszedł do ujawnienia „rewelacji ostatnich godzin”.
– Wiecie, że oni (Zjednoczona Prawica – red.) podpisali umowę (…), w której zapłacili firmie z Izraela ponad 30 mln zł za system, za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej. Zapłacili pieniądze, które w Polsce należały się ofiarom przestępstw, za system, który transferował wszystkie możliwe dane dotyczące obywateli, liderów opozycji, prokuratorów na stronę izraelską, a strona polska nie miała nad tym żadnej kontroli – mówił szef rządu. Co więcej, okazuje się, że z podpisana umowa zawierała punkty, które zabraniały korzystania z Pegasusa do kontroli numerów z Rosji, Białorusi i Korei Północnej.
„Zbrodnia stanu”
Premier dodał, że szefowie służb z czasów PiS i m.in. ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał W. mają zarzuty. Wobec wiceministra jest sporządzony akt oskarżenia.
– Kara karą, ale wyobraźcie sobie: ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa, Izraela, dziesiątki tysięcy danych, danych wrażliwych polskich obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal tak naprawę i chyba dla każdego to jest jasne. Mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać – skwitował dosadnie Donald Tusk.
Afera Pegasusa to jeden z największych skandali politycznych w Polsce po 1989 roku. Dotyczy ona nielegalnego wykorzystywania zaawansowanego cybernetycznego oprogramowania szpiegowskiego Pegasus przez służby specjalne w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości wobec polityków opozycji, niezależnych prokuratorów oraz działaczy społecznych. Wśród potwierdzonych ofiar inwigilacji znaleźli się m.in. senator Krzysztof Brejza (szef sztabu wyborczego KO w 2019 roku), mec. Roman Giertych oraz prokurator Ewa Wrzosek. Oprogramowanie zostało zakupione ze środków z Funduszu Sprawiedliwości, który miał służyć ofiarom przestępstw. Po zmianie władzy sprawą zajęła się sejmowa komisja śledcza.