Mają gdzieś groźby prezesa! Jaki przyłożył Morawieckiemu, a później przyszła TA riposta. „Patryku, skoro jesteś…”
screen/ Patryk Jaki YT
Prezes prosił, prezes groził, ale wszystko na nic. W PiS trwa wojna na całego, a w jej najnowszej odsłonie wystąpili Patryk Jaki i Mateusz Morawiecki.
W PiS żrą się na całego
Jarosław Kaczyński wrócił do politycznej aktywności w połowie lutego po tygodniowym pobycie w szpitalu. Prezes PiS, co prawda, nie pojawił się na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, bo jeszcze się oszczędzał, ale od kilkunastu dni już jest w swoim żywiole. Lekko jednak nie jest, bo przy Nowogrodzkiej trwają wojenki i wybuchają kolejne pożary, które szef PiS musi gasić.
Zaczęło się od pogrożenia palcem działaczom za pośrednictwem Internetu. – Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS – napisał na platformie X.
Czy pomogło? No raczej tak średnio. Do poleceń Jarosława Kaczyńskiego nie dostosował się choćby Jacek Kurski, który pojawił się w telewizji wPolsce24 i nie oszczędzał Mateusza Morawieckiego. – Jacek Kurski chyba nie dostał instrukcji z centrali na temat cenzury w mediach. Albo brutalnie ją olał. Nie wiem, co gorsze dla niego, ale na koniec jak zawsze apel „nie kłóćcie się” – napisał na platformie X Witod Tumanowicz z Konfederacji i udostępnił fragment wypowiedzi Kurskiego. Mówi się, że na czarnej liście Kaczyńskiego są – obok Kurskiego – Michał Dworczyk i Sebastian Kaleta.
Do gróźb i próśb prezesa nie zastosowali się też Patryk Jaki i Mateusz Morawiecki, który jest chyba coraz bliżej ewakuacji z partii. Zaczął ten pierwszy: niby nie powiedział, że chodzi o byłego premiera, ale…
Morawiecki odpowiedział Jakiemu
– Jest kilku posłów u nas, którzy się zachowują inaczej, którzy się nie uczą i nie potrafią wyciągać wniosków. Natomiast cała partia, wreszcie mogę powiedzieć, że jestem z nich dumny. Nie dają się szantażować (…). To jest wreszcie taki PiS, jaki ja chciałem, żeby był – stwierdził europoseł PiS na spotkaniu w Lublinie. Morawiecki poczuł się wywołany od tablicy.
– Patryku, skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN? W naszej polityce wobec UE wszystkie istotne decyzje były akceptowane przez kierownictwo polityczne PiS – napisał Morawiecki. – Łatwo się krytykuje z loży recenzentów-szyderców, nawet będąc w rządzie. Ciężej wziąć za coś odpowiedzialność, nawet jeżeli czasem popełni się też błędy – dodał.
– Dopiero gdy cokolwiek się robi, to w ogóle jest szansa na ich popełnienie. Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu, w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie – podsumował Morawiecki.
&
Patryku,
Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?
W naszej polityce wobec UE wszystkie istotne decyzje były akceptowane przez kierownictwo…
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 26, 2026
;
Źródło: Wp.pl