Człowiek Ziobry zaatakował Andrzeja Seweryna. Poszło o wychowanie syna! „W ogóle nie mówi po polsku”
screen: TVN24+, Facebook
Michał Woś zamiast zajmować się wojną w PiS, atakuje Andrzeja Seweryna. 35-letni poseł PiS nie może zrozumieć, jak aktor mógł nie nauczyć syna mówić w języku polskim. – Mówi po francusku, angielsku i niemiecku – wylicza wyraźnie zdegustowany.
Woś wtrąca się w nieswoje sprawy
Co charakteryzuje typowego PiS-owskiego gamonia? A choćby to, że wtrąca się w nieswoje sprawy, lubi pójść na mszę, pomodlić się, a potem werbalnie obrzygać innego człowieka. Albo na przykład to, że jest hipokrytą: oburza się faktem, że dwie kobiety lub dwóch mężczyzn chce zalegalizować swój związek, ale samemu jest już po pierwszym, a czasami nawet drugim rozwodzie. Jak się da załatwić – to nawet po rozwodzie kościelnym. Wiecie, o co chodzi – typowy prawaczek będzie wam mówił jak macie żyć i wychowywać dzieci, samemu będąc moralnym dnem. Oni oczywiście robią to samo, grzeszą na potęgę, ale w ich przypadku to jest zawsze „zupełnie inna sytuacja”.
Typowym przedstawicielem PiS jest na przykład taki Michał Woś. Oj, ten to bardzo lubi się wtrącać w nieswoje sprawy. Najnowszy przykład? Post na Facebooku, który zamieścił w środę 22 lipca dotyczący Andrzeja Seweryna i jego rodziny. A konkretnie jego syna. Woś wrzucił zdjęcie aktora i zamieścił żenujący, prymitywny niczym żarty Jarosława Kaczyńskiego podpis.
– To jest Andrzej Seweryn. Wyznawca sekty Giertycha, podobno „artysta”. Najmłodszy syn Andrzeja Seweryna w ogóle nie mówi po polsku. Ojciec go nie uczył tego języka. Mówi po francusku, angielsku i niemiecku. Kim trzeba być, żeby nie nauczyć syna mowy ojczystej – napisał wyraźnie zdegustowany, a może i oburzony polityk PiS. Odbijemy piłeczkę – kim trzeba być, żeby oceniać w ten sposób innego człowieka? Wyjaśnijmy: Maksimilien Seweryn urodził się i wychował we Francji, tam też chodził do szkoły. Zresztą, jakie to ma znaczenie? Co to w ogóle obchodzi Wosia?
Kibic z dala
Panie Woś, jest takie powiedzonko – kibic z dala się nie wpie***la. Warto przyswoić albo sobie napisać na kartce i przykleić na lodówkę. Całe otoczenie na tym zyska. A jeśli tak bardzo interesują pana cudze dzieci i ich wychowanie to proponujemy zacząć na przykład od syna Jacka Kurskiego. Albo syna posłanki Iwony Arent. Coś na temat czy dupa cicho?
Swoją drogą to doprawdy zadziwiające, że Woś ma czas na zajmowanie się takimi pierdołami, jak język, którym posługuje się syn Andrzeja Seweryna. Przypomnijmy: polityk (a może: ten niby polityk?) usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w sprawie przekazania 25 mln zł na zakup Pegasusa. Choć w maju 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił stosowane wobec niego środki zapobiegawcze, sam akt oskarżenia pozostaje w mocy i toczy się postępowanie przed sądem. Dzieci na pewno są dumne.
Źródło: Facebook/@mwosPL