Czarzasty dał do pieca, w Pałacu wściekłość! Rzecznik Nawrockiego już uderza w marszałka. „Postkomunistyczny…”
screen / Radio ZET
Włodzimierz Czarzasty bezlitośnie wypunktował Karola Nawrockiego. Przypomniał, że prezydent nie ma prawa blokować wyboru sędziego TK. Te słowa nie spodobały się w Pałacu. Zareagował już rzecznik Nawrockiego.
Czarzasty punktuje Nawrockiego
Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, ale Karol Nawrocki nie zamierza przyjmować od niego ślubowania. Podobnie, jak od czworga innych legalnie wybranych sędziów. Nawrocki uzurpuje sobie prawo do recenzowania i podważania wyborów Sejmu, choć takich zapisów w Konstytucji nie ma. I w dosadnych słowach przypomniał mu o tym Włodzimierz Czarzasty.
– Prezydentowi może się kandydatura nie podobać, ale panie prezydencie, w momencie, kiedy składał pan przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, Sejm nie badał ewentualnego matactwa pana osoby przy przejmowaniu mieszkania. Nie badał potencjalnego pana udziału w procedurze sutenerstwa bądź wiedzy na tema sutenerstwa w hotelu, w którym pan pracował. Nie badał również pana udziału w ustawkach, w których brali udział, według mediów, przestępcy – mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie marszałek. Następnie zrobił Nawrockiemu szybki wykład na temat obowiązującego w Polsce prawa.
– Musi się pan przyzwyczaić, że rząd rządzi, pan reprezentuje, a Sejm przyjmuje uchwały i wybiera właściwych członków właściwych władz – wyjaśnił Nawrockiemu marszałek. – Taki jest podział władzy. Proponuję się do tego przyzwyczajać. Chciałem jasno powiedzieć, żeby uciąć wszelkie dyskusje w tej sprawie – powiedział Czarzasty.
A to nie koniec. Tego samego dnia Czarzasty gościł na antenie Radia ZET. I tam też przejechał się po Nawrockim. Wezwał prezydenta do zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. I więcej – zasugerował, że Nawrocki powinien zrezygnować z urzędu, jeżeli „nie jest w stanie intelektualnie objąć” faktu, że za naszą wschodnią granicą trwa wojna, a Rosja realnie zagraża Polsce.
– Mądrość powinna być w Polsce. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to niech abdykuje z funkcji prezydenta (…) Jeżeli ktoś nie jest w stanie intelektualnie tego objąć, to powinien pan, panie prezydencie, złożyć swoją funkcję – ocenił dosadnie marszałek Sejmu.
Rzecznik Nawrockiego reaguje
Jak łatwo było przypuszczać, te słowa podniosły w Pałacu ciśnienie. Za klawiaturę złapał Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta.
– Włodzimierz Czarzasty nigdy nie był liderem, ale zawsze potrafił być wiernym „towarzyszem”. System się zmienił, lecz nawyki wyniesione z komunistycznych zebrań partyjnych pozostały. Dziś ten postkomunistyczny relikt jest symbolem upadku rządzących – napisał na platformie X współpracownik Nawrockiego. A więc atak ad personam, wypominanie przeszłości… Ale gdzie jakaś merytoryczna odpowiedź? Panie rzeczniku, prezydent uzurpuje sobie prawa i to, czy Czarzasty był komunistą, czy po prostu lubi czerwone sweterki, nie ma nic do rzeczy.
Włodzimierz Czarzasty nigdy nie był liderem, ale zawsze potrafił być wiernym „towarzyszem”. System się zmienił, lecz nawyki wyniesione z komunistycznych zebrań partyjnych pozostały. Dziś ten postkomunistyczny relikt jest symbolem upadku obecnie rządzących.
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) September 15, 2026