Czarnek zdradził plany PiS ws. konfliktu z rządem. Będą zadymy i blokowanie ulic! „Cała Polska gotuje się do tego”
Screenshot: Polsat News
Przemysław Czarnek wszystko wygadał! PiS planuje ciągnąć szopkę związaną ze sporem o Trybunał Konstytucyjny. Nowogrodzka szykuje prawdziwą zadymę na ulicach.
Czarnek o planach PiS
Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w kolejną, coraz bardziej napiętą fazę. Konflikt między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim dotyczy przede wszystkim tego, kto i na jakich zasadach może rozpocząć orzekanie w TK. W tle pojawiają się także doniesienia o możliwej interwencji policji w siedzibie Trybunału oraz zapowiedzi masowych protestów.
W poniedziałkowej rozmowie w Radiu ZET Przemysław Czarnek ostrzegał, że ewentualne siłowe działania wobec Trybunału mogą doprowadzić do ogromnych demonstracji w Warszawie. Polityk PiS przekonywał, że jeśli rząd będzie próbował wprowadzić do TK osoby, których status jako sędziów jest kwestionowany, jego środowisko będzie organizować protesty. Mówił o setkach tysięcy ludzi na ulicach i deklarował obronę Trybunału „własną piersią”.
Czarnek odnosił się również do pomysłu utworzenia pod siedzibą TK protestacyjnego „miasteczka”. Taka forma mobilizacji ma być odpowiedzią na możliwość siłowego wejścia służb do budynku. Według zapowiedzi organizatorów miasteczko ma stanąć przed Trybunałem, a jego uczestnicy mają pilnować instytucji przed próbą jej przejęcia. – Powstało miasteczko pod Trybunałem Konstytucyjnym, będzie rozbudowywane. Będą dyżury parlamentarzystów PiS. Mogę zapewnić: cała Polska gotuje się do tego, żeby przyjechać natychmiast do Warszawy i zablokować jej ulice – powiedział w Radiu ZET.
– Będą gigantyczne manifestacje, jeśli tylko ta władza podniesie siłowo rękę na TK, będzie chciała siłowo wprowadzić ludzi, którzy nie są sędziami TK, uprawnionymi do orzekania w Trybunale (…) Nie będziemy się bić z policją, tylko będziemy bronić TK razem z setkami tysięcy ludzi na ulicach Warszawy – podsumował Czarnek.
Spór o sędziów trwa
Bezpośrednią przyczyną obecnego kryzysu jest spór o czterech sędziów wybranych przez Sejm w marcu. Prezydent nie odebrał od nich ślubowania, a prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania. Koalicja rządowa uważa natomiast, że zostali prawidłowo wybrani. W ostatnich miesiącach konflikt przeniósł się także na grunt prawny i polityczny: Prokuratura Krajowa prowadzi postępowanie dotyczące niedopuszczenia sędziów do orzekania.
Kolejnym punktem zapalnym jest wybór Macieja Berka na sędziego TK. Berek czeka na decyzję prezydenta w sprawie ślubowania, a koalicja rozważa scenariusz, w którym w przypadku odmowy podejmie dalsze działania.
Źródło: Radio ZET