Co on wyprawia?! Macierewicz testował cierpliwość policjanta. „Świr złapany na gorący uczynku”

Antoni Macierewicz trafił na wyjątkowo cierpliwego policjanta. A szkoda. Poseł PiS dotykał mundurowego i straszył go sądem. – Nie mam zamiaru się z panem bić – ostrzegał.

Cyrk PiS pod Akademią

Jednego dnia Antoni Macierewicz szarpie się z manifestantami i strzela z pistoletu na farbę, drugiego – Sebastian Kaleta rzuca się na policjantów i próbuje siłą wejść do zamkniętego budynku. W czwartek byliśmy świadkami kuriozalnych scen na miesięcznicy smoleńskiej, w piątek – pod budynkiem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. I przestaje nas to dziwić, a to niedobrze, bo to przecież żenujące zachowania zasługujące na piętnowanie. PiS-owskie środowisko uzurpuje sobie prawo do awanturowania się pod płaszczykiem „patriotycznej walki o Polskę”, „obrony suwerenności”. I korzystają z tego, że wyrobili sobie taka opinię i nikt nie oczekuje od nich klasy.

Teraz PiS-owscy zadymiarze wymyślili sobie cyrk pod Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Dlaczego tak? Decyzją ministra Waldemara Żurka odwołany został dotychczasowy rektor, Michał Sopiński. To nie spodobało się prawicowym środowiskom, które zaczęły grzmieć o „siłowym przejęciu” Akademii przez obóz władzy. Na miejscu pojawili się zwolennicy TV Republika, Ruch Obrony Granic i politycy PiS. I zaczął się cyrk.

– To, co dzieje się dziś w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, to skandaliczna próba bezprawnego przejęcia uczelni siłą. Blokowanie dostępu do Akademii to obraz państwa, w którym polityczna wola rządzących ma zastępować prawo – grzmiał Mariusz Błaszczak. – Składamy również zawiadomienie do prokuratury w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa – dodawał polityk PiS. Z kolei Jarosław Kaczyński twierdził, że zamieszanie wokół AWS to próba generalna przed siłowym przejęciem Trybunału Konstytucyjnego przez obóz władzy.

Szokujące zachowanie Macierewicza

Na miejscu zjawili się też Mariusz Gosek i znany zadymiarz Antoni Macierewicz. Wszystko po to, by uratować Marię Kurowską – posłance PiS udało się wejść wcześniej do budynku Akademii. „Ze względu na policyjną blokadę i brak możliwości otwarcia drzwi do budynku, obecni na miejscu posłowie Prawa i Sprawiedliwości — Antoni Macierewicz oraz Mariusz Gosek — podjęli decyzje o rozwierceniu zamków, by dostać się do środka i dostarczyć przybywającej wewnątrz czwarty dzień Marii Kurowskiej żywność i lekarstwa” — przekazywała w niedzielę wieczorem Telewizja Republika.

Najwięcej mówi się jednak o szokującym zachowaniu Antoniego Macierewicza, który prowokował policjanta, dotykał jego munduru i groził sądem. Co to w ogóle ma być? W którym momencie policja może mieć w dupie jego immunitet i go skuć? Czy immunitet też chroniłby Macierewicza, gdyby ten zaczął dotykać broni policjanta? Całe zajście się nagrało, a opublikował je na X m.in. Tomasz Trela z Lewicy. Art. 222 § 1 Kodeksu karnego się kłania. Świr Macierewicz złapany na gorącym. Zero litości dla tej pisowskiej bandyterki, zero! – napisał.

Na nagraniu dobrze słychać Macierewicza. – Uniemożliwić posłowi wejścia, tak? Proszę bardzo – zwrócił się do jednego z policjantów Macierewicz, pokazując legitymację parlamentarzysty. – Jeśli tak pan postępuje, to podobnie jak pana kolegę, będę musiał skierować pana do sądu. Rozumie pan? Bo to jest przestępstwo, co panowie robicie (…) Nie mam zamiaru się z panem bić – dodał.

Źródło: Gazeta.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *