NOKAUT! Były prezes TK brutalnie podsumował manewry Święczkowskiego. „On po prostu…”
Źródło: yt/wPolsce24
Trybunał Konstytucyjny dostał cios od ministra finansów i nie został uwzględniony w budżecie na 2027 r. Wywołało to protesty prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Jak się okazuje, niesłuszne.
TK bez pieniędzy. Domański wyjaśnia
Wojna rządu z Trybunałem Konstytucyjnym wchodzi na kolejny, niezwykle gorący etap. W projekcie budżetu państwa na 2027 rok nie znalazły się dochody ani wydatki TK. Innymi słowa – instytucja została odcięta od pieniędzy. Minister finansów Andrzej Domański przekonuje, że dokument przedstawiony przez Trybunał nie został skutecznie dostarczony i nie spełniał wymogów formalnych. – Chcę być bardzo, bardzo precyzyjny. Nie otrzymaliśmy dokumentu, nie otrzymaliśmy planu dochodów i wydatków TK. Nie został on nam skutecznie dostarczony. W związku z czym takiego finansowania, takiej pozycji w budżecie nie ma – mówił na konferencji prasowej minister Domański.
Taki ruch oznaczałby dla TK finansową katastrofę. Bez zapisanych w budżecie pieniędzy instytucja może mieć poważne problemy z normalnym funkcjonowaniem. W przestrzeni publicznej pojawiły się wręcz informacje o „zerowym budżecie” Trybunału na przyszły rok. Bogdan Święczkowski nie zamierza jednak odpuścić. Prezes TK stanowczo odrzucił argumentację ministra finansów. Trybunał oświadczył, że plan finansowy został przygotowany i 30 lipca przekazany ministrowi. W ocenie TK decyzja Domańskiego o pominięciu finansowania jest pozbawiona podstaw prawnych i stanowi „jaskrawe naruszenie prawa”.
„Jeśli chodzi o posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to jego termin zostanie wyznaczony przez Prezesa TK w odpowiednim czasie” – przekazał TK w komunikacie. „Wypowiedź Ministra Finansów, jakoby plan dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok nie został mu skutecznie dostarczony, jest całkowicie nieprawdziwa. Jego decyzja o nieuwzględnieniu finansowania Trybunału jest pozbawiona podstaw prawnych” – dodano.
Były prezes TK wyjaśnia Święczkowskiego
Prezes TK odpowiada, że minister finansów potraktował konstytucyjny organ państwa w sposób niedopuszczalny. I zapowiada dalsze działania. Święczkowski może przede wszystkim zwołać Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, aby przyjąć plan finansowy. Trybunał poinformował, że termin takiego posiedzenia zostanie wyznaczony przez prezesa „w odpowiednim czasie”. To jednak nie koniec. Święczkowski już wcześniej podejmował zdecydowane kroki prawne wobec działań władz, a w lipcu złożył zawiadomienie do prokuratury dotyczące interwencji policji i prokuratora w siedzibie TK.
Teraz powyższe doniesienia skomentował prof. Jerzy Stępień, były prezes TK. I jest jednoznaczny w swojej opinii. – Uważam, że minister finansów właściwie się zachował. Do projektu budżetu trzeba włączyć oczekiwania budżetowe Trybunału Konstytucyjnego, ale wyłącznie na podstawie uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK. Jeżeli takiej uchwały nie ma, minister postępuje prawidłowo, nie uwzględniając tych oczekiwań w projekcie budżetu – stwierdził w rozmowie z „Faktem”.
— Opowiadanie przez TK, że projekt budżetu został przekazany, ponieważ sporządził go dyrektor Kancelarii Trybunału, jest niewystarczające i kompromitujące dla pana Święczkowskiego. On po prostu nie zna ustawy o Trybunale Konstytucyjnym — podsumował prof. Stępień.
Źródło: Fakt.pl