Była 8:27, gdy Morawiecki odpalił polityczną bombę. W tle wojna w PiS! „Różnica zdań nie jest zdradą”

Mateusz Morawiecki wydał z samego rana oświadczenie, które niesie się po sieci. – Połączyło nas przekonanie, że Polska znalazła się w momencie szczególnej próby – mówi były premier.

Wojna w PiS trwa

Politykom PiS puściły hamulce! Trwa spór o stowarzyszenia i licytacja, kto jest lepszym PiS-owcem i wierniej służy prezesowi. Wojenka rozkręciła się, gdy Jarosław Kaczyński nakazał członkom PiS zakończenie działalności wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń. Frakcja maślarzy szybko się posłuchała, ale Mateusz Morawiecki i jego harcerze od razu postawili się prezesowi.

Kaczyński widzi w tym przygotowania do ucieczki Morawieckiego i spółki z PiS w przyszłym roku, przed wyborami. To dlatego postawił ultimatum: albo kończycie zabawę w stowarzyszenie Rozwój Plus, albo nie ma dla was miejsca w PiS. Ale Morawiecki się nie ugiął. Termin ultimatum mija w środę, więc jeśli Kaczyński nie chce stracić twarzy, to będzie musiał wyrzucić byłego premiera z PiS.
A jeśli znów będzie pobłażliwy dla Morawieckiego, to momentalnie straci u posłusznych mu maślarzy. Ci zresztą już dają upust swoje frustracji, jesteśmy świadkami publicznego prania brudów przez PiS-owców. W sieci starli się na przykład harcerz Marcin Horała i Kacper Płażyński.

We wtorkowy poranek oliwy do ognia dolał Mateusz Morawiecki. Były premier opublikował w sieci długie oświadczenie, z którego wynika, że nie ma zamiaru posłuchać Kaczyńskiego i zakończyć działalność swojego stowarzyszenia.

Morawiecki opublikował oświadczenie

— Nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny. Różne temperamenty, ale jeden cel, różne sposoby docierania do Polaków. Ale wspólne zwycięstwo. Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem. Spotkania z przedsiębiorcami, pikniki merytoryczne, otwarte spotkania z samorządowcami, ekspertami i obywatelami nie są działalnością przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie. Tylko tak z powrotem możemy nasz obóz rozbudować — powiedział Mateusz Morawiecki.

— Właśnie dlatego powstał Rozwój Plus. Nie po to, aby dzielić prawicę. Powstał po to, aby bronić dorobku naszych rządów, niszczonego czasem od wewnątrz. Powstał, aby pracować nad programem, aby poszerzać poparcie i by odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli. Połączyło nas przekonanie, że Polska znalazła się w momencie szczególnej próby — stwierdził.

– Bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy. Odzyska większość i odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski. Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce – podsumował.
Problem w tym, że Jarosław Kaczyński może mieć na ten temat inne zdanie.

Źródło: Fakt.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *