Była 16:51, gdy Kaczyński zagrzmiał w sieci. Prezes zbeształ polityków PiS! „Wróg zaciera ręce”
screen/ wPolsce24
Coraz większy spór w PiS! Politycy z Nowogrodzkiej walczą między sobą w sieci, zareagować musiał Jarosław Kaczyński. – Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody – oświadczył prezes.
Spór w PiS
Politykom PiS puściły hamulce! Trwa spór o stowarzyszenia i licytacja, kto jest lepszym PiS-owcem i wierniej służy prezesowi. Wojenka rozkręciła się, gdy Jarosław Kaczyński nakazał członkom PiS zakończenie działalności wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń. Frakcja maślarzy szybko się posłuchała, ale Mateusz Morawiecki i jego harcerze od razu postawili się prezesowi.
Kaczyński widzi w tym przygotowania do ucieczki Morawieckiego i spółki z PiS w przyszłym roku, przed wyborami. To dlatego postawił ultimatum: albo kończycie zabawę w stowarzyszenie Rozwój Plus, albo nie ma dla was miejsca w PiS. Ale Morawiecki się nie ugiął. Termin ultimatum mija w środę, więc jeśli Kaczyński nie chce stracić twarzy, to będzie musiał wyrzucić byłego premiera z PiS.
A jeśli znów będzie pobłażliwy dla Morawieckiego, to momentalnie straci u posłusznych mu maślarzy. Ci zresztą już dają upust swoje frustracji, jesteśmy świadkami publicznego prania brudów przez PiS-owców. W sieci starli się na przykład harcerz Marcin Horała i Kacper Płażyński.
– Mateusz Morawiecki chce stworzyć wrażenie, że jest wyrzucany z PiS. Jest odwrotnie. W imię jedynie osobistych ambicji dzieli największą partię opozycyjną, jedyną, która może sprawić, że Donald Tusk straci władzę – skrytykował byłego premiera Płażyński. Horała odpisał partyjnemu koledze, że to kłamstwa i manipulacje.
– Kłamiesz, wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję – grzmiał. Zarzucił mu brak zaangażowania w kampanię Karola Nawrockiego, na Płażyński odpowiedział, że w czasie kampanii zagrożone było życie jego żony i dziecka, miał więc wtedy – co zrozumiałe – inne priorytety. W obronie Płażyńskiego stanął Patryk Jaki.
– Horała. Nie pierwszy raz. Rynsztok. Idealny dla Soku z Buraka – skomentował, na co z kolei zareagował Szymon Szynkowski vel Sęk.
– Zaakceptowaliśmy Cię w naszej partii Patryku z całym Twoim złożonym politycznym życiorysem, wybaczyliśmy błędy, właśnie idea szerokiego namiotu skłaniała nas do tego, by często, nie zgadzając się z Twoim stylem i przekazem, nie komentować tego publicznie – wypomniał Jakiemu.
Kaczyński reaguje
Nic dziwnego, że musiał zareagować Jarosław Kaczyński. O 16:51 na koncie prezesa pojawił się apel do członków partii.
– Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji? – czytamy we wpisie prezesa.
– W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia. Tylko zjednoczeni wygramy, a Polska potrzebuje dzisiaj realnego planu naprawy i strategii rozwoju na przyszłość. Polacy nam nie wybaczą, jeśli zaprzepaścimy tę szansę – dodał Kaczyński. – Uchwalone reguły i decyzje Prezydium Komitetu Politycznego z 15 lipca br. obowiązują, ale nie oznacza to, że aktywność obecnych członków stowarzyszenia nie może przybrać innego, wewnątrzpartyjnego charakteru. Potrzebna jest tylko dobra wola i brak publicznych kłótni – dodał prezes.
Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?
W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię…— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) July 19, 2026
Niewykluczone, że Kaczyński zagra jeszcze na czas i przedłuży ultimatum, które wygasa w środę. A jeśli nie, i Morawiecki się nie ugnie, to w czwartek może dojść do politycznego trzęsienia ziemi. Prezes nie będzie miał wyjścia i ogłosi usunięcie z PiS byłego premiera i jego popleczników. Prawo i Sprawiedliwość w obecnym kształcie przestanie istnieć.