Błaszczak się rozhulał! Była 10:22, gdy przyłożył partyjnemu koledze. „Dziwię się Michale, że tak…”
screen/ Piotr Fijałkowski X
Prezes w szpitalu, a Mariusz Błaszczak rozstawia partyjnych kumpli po kątach. Wiceprezes PiS postanowił ustawić do pionu samego Michała Dworczyka. Wow!
Pokłócili się o szpiega
Mariusz Błaszczak od lat chodzi krok w krok za Jarosławem Kaczyńskim i uchodzi za jednego z najbardziej oddanych współpracowników prezesa PiS. Zawsze wydawało nam się, że to mimo wszystko polityk, który woli się nie wychylać: szczególnie, gdy chodzi o wewnętrzne konflikty. Jak się okazuje, pan Mariusz to jednak cicha woda! Gdy prezes PiS przebywa w szpitalu, ten wziął się za rozstawianie po kątach partyjnych kolegów.
O co chodzi? We wtorek MON przekazało, że w Warszawie zatrzymany został wieloletni cywilny pracownik resortu podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem. – Informujemy, że dzisiaj w godzinach porannych w siedzibie MON doszło do zatrzymania wieloletniego pracownika resortu obrony narodowej. Osobie zostały przedstawione zarzuty współpracy z obcym wywiadem – przekazało ministerstwo.
Sprawę skomentował Michał Dworczyk. Zatrzymanie osoby podejrzanej o szpiegostwo w MON to zawsze powód do zaniepokojenia. Szczególnie, że tym razem chodzi o pracownika kluczowej komórki – Departamentu Strategii i Planowania Obronnego. DSiPO pomimo swoich wielu ułomności organizacyjnych, pozostaje „mózgiem” urzędu centralnego. To miejsce, w którym zbiegają się najważniejsze procesy i przekłada się decyzje kierownictwa politycznego na wieloletnie plany rozwojowe systemu bezpieczeństwa i obronnego RP – napisał w pierwszym z kilku wpisów dotyczących sprawy.
Mocna odpowiedź Błaszczaka
Wywód partyjnego kolegi wyraźnie nie spodobał się Błaszczakowi. Wiceprezes PiS chwycił za klawiaturę i postanowił „wyjaśnić” Dworczyka. Lepiej zapnijcie pasy! – Dziwię się Michale, że tak gładko wchodzisz w narrację, którą narzuca rząd. Nie widzisz, że wyolbrzymianie tej sprawy ma na celu wyłącznie uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości? – zaczął wpis Błaszczak.
– Ta osoba sama się zdenuncjonowała, informując MON, że musi zostać na Białorusi. Który szpieg tak robi? Naprawdę wierzysz, że ten człowiek, który zajmował się – jak informuje niezalezna.pl – sprawami administracyjnymi mógł mieć dostęp do kluczowych dokumentów strategicznych? (…) Czy warto wchodzić w narrację ekipy Tuska? Nie warto. Twoja krytyka DSiPO, które za moich czasów było departamentem z wielkimi sukcesami, a nie komórką zajmującą się „archaicznym systemem planowania strategicznego” jest nie na miejscu – podsumował pomagier prezesa.
Dziwię się Michale, że tak gładko wchodzisz w narrację, którą narzuca rząd. Nie widzisz, że wyolbrzymianie tej sprawy ma na celu wyłącznie uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości?
Ta osoba sama się zdenuncjonowała, informując MON, że musi zostać na Białorusi. Który szpieg tak… https://t.co/Scmm7Q2BLJ
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) February 4, 2026
Myślicie, że to koniec? Nic z tych rzeczy. W środowe popołudnie Dworczyk uznał, że do niego będzie należeć ostatnie słowo. I napisał referat do Błaszczaka.
Mariuszu, pominę zarzut „wpisywania się” w czyjąkolwiek narrację. Pewne problemy bezpieczeństwa narodowego naprawdę wykraczają poza narracje naszej czy jakiejkolwiek innej partii i wymagają po prostu uczciwej dyskusji. Nie daj się wciągać w argumenty trolli z silnych razem,… https://t.co/dEkRd1o4YC
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) February 4, 2026
Prezes będzie miał co robić, gdy tylko wyjdzie ze szpitala…
Źródło: Onet