Anna Lewandowska tańcowała bachatę, skończyło się kłótnią z Robertem. „Stał się pośmiewiskiem”

Anna Lewandowska już nie publikuje tak wielu nagrań z nauki tańca. Wszystko przez interwencję męża, który miał już dość żartów kolegów i niesmacznych komentarzy w sieci. Między małżonkami miało dojść do emocjonalnej wymiany zdań.

Prawdziwy obraz Lewandowskiego

Anna Lewandowska i jej mąż Robert stanowią jedną z najpopularniejszych par polskiego showbizensu. „Lewy” to wybitny reprezentant Polski i zawodnik słynnej FC Barcelony (choć ostatnie miesiące nie należą do najlepszych), Anna to wielokrotna medalistka mistrzostw świata, Europy i Polski w karate, trenerka personalna, coach, dietetyczka, ambasadorka znanych marek i po prostu bizneswoman.

O Lewandowskich znów jest głośno za sprawą nowej książki, która ukazała się na rynku. „Lewandowski. Prawdziwy” autorstwa dziennikarza Sebastiana Staszewskiego to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów kapitana reprezentacji Polski. W środowisku wiele mówi się na jej temat w ostatnich dniach, tym bardziej, że to w końcu historia człowieka z krwi i kości, pozbawiona lukrowania i zadęcia.

Ostatnio autor książki „Lewandowski. Prawdziwy” gościł u Bogdana Rymanowskiego, gdzie opowiadał o kulisach jej powstawania. W pewnym momencie Sebastian Staszewski podzielił się pikantną historią dotyczącą Lewandowskich. Jak się okazuje, między małżonkami doszło do ostrej wymiany zdań. Wszystko przez tańce pani Ani, która zasypywała media społecznościowe swoimi występami.

Obrzydliwe sugestie, Lewandowski zareagował

– Bachata, którą tańczyła Ania Lewandowska z innymi mężczyznami była dużym problemem. Robert w pewnym momencie stał się pośmiewiskiem, reprezentanci Polski na zgrupowaniu wysyłali sobie memy z Anią. Mam wrażenie, że Robertowi nikt długo nie chciał powiedzieć prawdy, że to jest za daleko, że niektóre filmiki Ani – to nie trzeba pokazywać, ale w końcu ta prawda zaczęła do Roberta docierać i skończyła się awanturą w domu, rozmową bardzo emocjonalną, w której padły słowa mające przystopować pewne rzeczy – powiedział Staszewski U Rymanowskiego.

Roberta nie tylko bolało, że z niego się śmiali, ale było też tam dużo nieeleganckich sugestii relacyjnych, że Ania z tymi hiszpanami gdzieś jeździ i nie wiadomo co jeszcze robi, to przecież jest bolesne. Komentarze to było dno, ale Robert w końcu postawił tamę i powiedział – Ania wrzucaj tego mniej, uważam że dobrze Robert zrobił, przy czym jednocześnie trzymam kciuki, żeby Ania rozwijała tę pasję bo taniec to akurat piękna pasja – podsumował dziennikarz.

Źródło: Rymanowski Live

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *