Ziobro żali się na brak kasy, wszystko przez drożyznę w USA i… Tuska. „Nie stać mnie na badania”
Screenshot: Polsat News
Zbigniew Ziobro pojawił się w Polsat News. Polityk PiS z typową dla siebie bezczelnością stwierdził, że nie obawia się ekstradycji z USA. Wskazał jednak pewien problem – to koszta życia w Stanach Zjednoczonych.
O Ziobrze znowu głośno
Wciąż dużo dzieje się wokół Zbigniewa Ziobry. O jego ucieczce – najpierw na Węgry, później do Stanów Zjednoczonych – napisano i powiedziano już wszystko. PiS-owski uciekinier ukrywa się aktualnie pod tupecikiem Donalda Trumpa, zgrywa kozaka w necie i udaje korespondenta Telewizji Republika. A w kraju, który od dawna omija szerokim łukiem, robi się coraz ciekawiej.
W środę 1 lipca Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec PiS-owskiego uciekiniera Zbigniewa Ziobry. Nie są to dobre wieści dla byłego ministra sprawiedliwości, bo otwierają możliwość ekstradycji z USA. Do tego oczywiście daleka droga, ale…
– Wniosek o ekstradycję z formalnego punktu widzenia nie wymaga prawomocności postanowienia o tymczasowym aresztowaniu, aczkolwiek, jak uczy praktyka, USA respektują wnioski ekstradycyjne, do których jest przekazana informacja o prawomocności postanowienia o tymczasowym aresztowaniu. Oczywiście, wiązałoby się to pewnie z kwestią wezwania przez stronę amerykańską o uzupełnienie przekazanych materiałów poprzez przekazanie dokumentu potwierdzającego prawomocność tymczasowego aresztowania. No teraz mamy komplet – przekazał prok. Piotr Woźniak.
W USA bezpiecznie, ale drogo
Jeszcze tego samego dnia Zbigniew Ziobro był gościem Polsat News. Było o potencjalnej ekstradycji, ale nie tylko. – Ekstradycja ma ten plus, że tutaj Żurek i Tusk nie będą mogli manipulować sądem. Tak samo w Polsce, nie boję się starcia przed sądem, który jest niezawisły i niezależny, który nie będzie na telefon Żurka, zmieniał terminów o dwa miesiące, bo takie cuda się dzieją – stwierdził Zbigniew Ziobro, pytany przez dziennikarza Polsat News, czy obawia się ekstradycji do Polski.
Rozmowa z Polsat News okazała się też okazją do narzekań na nowe życie w USA. – Rząd Donalda Tuska mnie okradł poprzez zablokowanie moich kont, zablokowanie moich wynagrodzeń, od wielu miesięcy zablokowanie moich nieruchomości, zresztą wbrew prawomocnej decyzji sądu. To sprawia, że rzeczywiście moje życie tutaj nie jest łatwe. Nie stać mi na to, żeby wykonywać badania, które mam zalecone przez lekarzy w ramach onkologicznej opieki – powiedział Ziobro.
Źródło: Polsat News