Ziobro płacił za zakupy, od razu dostrzegli TEN dokument w jego portfelu. „Zarys granic Węgier”
Screenshot" tvn24
Czujni fotoreporterzy „Faktu” uchwycili Zbigniewa Ziobrę na węgierskim targu z portfelem w dłoni. I natychmiast dostrzegli tajemniczy dokument, który nosi przy sobie PiS-owski uciekinier.
Co to za dokument?
Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczął zgrywać ofiarę „reżimu Tuska”. Później dołączył do niego Zbigniew Ziobro i obaj politycy rozpoczęli w Budapeszcie nowe życie. W tej historii było już tyle zwrotów akcji, że mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie? Tym bardziej, że robi się coraz ciekawiej, bo opiekun polityków Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech.
Miażdżące zwycięstwo osiągnęła opozycyjna partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar. TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to oznacza. Utrata władzy przez Orbana to dramat dla dwóch uciekinierów, posłów PiS. Przyszły premier Peter Magyar już dał do zrozumienia, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie mają czego szukać na Węgrzech.
Najlepsze jest to, że sam Ziobro do tej pory przekonuje, że on nigdzie nie uciekł, a na Węgrzech siedzi od miesięcy, bo ma takie widzimisię. – Wbrew kłamstwom ja nigdzie nie uciekłem, tylko przebywałem na konferencji na zaproszenie rządu Viktora Orbana. W takim momencie podjąłem rzeczywiście decyzję wobec tej lawiny bezprawia, nie mając szansy na sprawiedliwy proces, że będę walczył z Tuskiem na wolnej węgierskiej ziemi – opowiadał po wyborach na Węgrzech w rozmowie z Polsat News.
Póki co były minister sprawiedliwości żyje i funkcjonuje jak gdyby nigdy nic. W piątek 17 kwietnia wybrał się na targ na małe zakupy. Ziobrę śledzili reporterzy „Faktu”. Na zdjęciach, które pojawiły się na portalu Fakt.pl widać, jak w pewnym momencie płaci za zakupy i sięga do portfela. Na zbliżeniu widać, że z portfela wystaje tajemniczy dokument z jego zdjęciem. I na pewno nie jest to dowód osobisty. „Zbigniew Ziobro ma w portfelu plastikowy dokument ze zdjęciem i zarysem granic Węgier. Mogliśmy go zauważyć, gdy polityk płacił na targu warzywnym gotówką” – czytamy w serwisie Fakt.pl. Cóż to więc takiego? Może to zaświadczenie od władz Węgier, wg którego przysługuje mu azyl polityczny?
Zostanie na Węgrzech, bo nie ma wyjścia
Co dalej z Ziobrą? Coraz więcej mówi się, że polityk mimo wszystko zostanie na Węgrzech. Innych opcji po prostu nie ma.
– Słuchając materiału Macieja Warsińskiego w TVN24, dochodzę do wniosku, że scenariusz, w którym Zbigniew Ziobro zostaje na Węgrzech, staje się coraz bardziej prawdopodobny. Ziobro nie ma gdzie uciec. Chciał lecieć za ocean, ale Stany Zjednoczone nie chcą, Serbia może go szybko wydać. Były minister sprawiedliwości może się skłaniać do opcji, że na Węgrzech procedura trochę potrwa, może liczy na to, że sąd węgierski jednak stanie po jego stronie. A w ostateczności liczy się z tym, że zostanie za jakiś czas deportowany do Polski – napisała na X dziennikarka „Newsweeka” Dominika Wielowieyska.
Zbigniew Ziobro zauważony na targu w Budapeszcie z tajemniczym dokumentem w portfelu. Co to oznacza dla jego przyszłości na Węgrzech? #polityka #zbigniewziobro #wegry https://t.co/ikOHB6GoAw
— Fakt (@Fakt_pl) April 17, 2026
Słuchając materiału Macieja Warsińskiego w TVN24, dochodzę do wniosku, że scenariusz, w którym Zbigniew Ziobro zostaje na Węgrzech, staje się coraz bardziej prawdopodobny. Ziobro nie ma gdzie uciec. Chciał lecieć za ocean, ale Stany Zjednoczone nie chcą, Serbia może go szybko…
— Dominika Wielowieyska (@DWielowieyska) April 17, 2026
Źródło: Fakt.pl