Ziobro jedzie do Budapesztu pokazać film o… Tusku! Internauci bez litości. „Nie zdziwię się jak zostaniesz”

Zbigniew Ziobro ogłosił, że wybiera się na Węgry! Były minister sprawiedliwości chce pokazać „przyjaciołom” jak rząd Donalda Tuska niszczy Polskę i oszukuje Polaków. Internauci kpią z jego wyprawy.

Odwiedzi Romanowskiego?

Gdy pod koniec lipca Waldemar Żurek został nowym ministrem sprawiedliwości, właściwie z miejsca w środowisku Prawa i Sprawiedliwości stał się wrogiem numer jeden. A już na pewno najmniej lubianą postacią rządu Donalda Tuska. Politycy PiS reagują alergicznie słysząc nazwisko szefa resortu sprawiedliwości, a Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro nie szczędzą Żurkowi razów przy każdej okazji.

Skąd takie nerwy polityków PiS? Wygląda na to, że proces ich rozliczania przyspieszył. Ostatnio przekonał się o tym Michał Woś – prokuratura przygotowała akt oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości. Ten miał działać w celu osiągnięcia korzyści politycznej i osobistej i przekroczyć swoje uprawnienia „poprzez zawarcie umowy z szefem CBA na kwotę 25 mln na zakup urządzenia do stosowania techniki operacyjnej”.

Co na to wszystko Zbigniew Ziobro? Grzmi o reżimie Tuska i właśnie ogłosił, że wybiera się na Węgry. Konkretnie do Budapesztu, w którym od miesięcy jak pączek w maśle żyje sobie Marcin Romanowski. Ziobro ma na miejscu wyświetlać film o rządzie Donalda Tuska, o czym z dumą poinformował w mediach społecznościowych.

Internauci szydzą

– Zostałem zaproszony dziś do Budapesztu, by pokazać przyjaciołom Węgrom, jak wygląda rząd z premierem namaszczonym przez Brukselę. To system, w którym łamie się ustawy, usuwa legalnych prezesów sądów i odbiera obywatelom prawo do losowego przydziału sędziów. Teraz to rządzący mają obsadzać zaufanych sędziów, a wyroki – jak za komuny – mają być ustalane na telefon. Film „Przejęcie” pokaże, jak ludzie Tuska siłą wdarli się do mediów publicznych, wyłączyli sygnał telewizji i zagarnęli majątek wart miliardy, zamieniając media w tubę swojej partyjnej propagandy – napisał na X były minister sprawiedliwości.

– Pokażemy Węgrom, że suwerenność, wartości i tożsamość narodowa chronią ich przed tym, co dziś dzieje się w Polsce – przed chaosem prawnym, wzrostem cen energii czy blokadą rozwojowych inwestycji. Dowiedzą się jak Tusk, nominat z Brukseli, w kampanii obiecał wszystko – a potem oszukał Polaków – napisał Zbigniew Ziobro.

Pod jego wpisem natychmiast zaroiło się od komentarzy: szyderczych, kąśliwych i nokautujących. „Czy ty czytasz to co piszesz powiedz człowieku jak można najpierw rozwalać sądy przez 8 lat a potem kiedy są naprawiane krzyczeć że jest robione coś niezgodnie z prawem”, „Co Zbysiu, jedziesz wymościć sobie nowe gniazdko?”, „Nie zdziwię się jak już zostaniesz w prawdziwej węgierskiej demokracji” – piszą internauci.

Źródło: dorzeczy.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *