Żenujące show Czarnka, w haniebny sposób atakuje opozycję. „Młodzieżówka PO jak Hitlerjugend”

Przemysław Czarnek odwiedził Kielce, gdzie wygłosił wykład „Kierunki rozwoju systemu edukacji”. Nie powstrzymał się od żenującego ataku na opozycję. Młodzieżówkę PO zestawił z… Hitlerjugend.

Czarnek broni HiT-u

Przemysław Czarnek pojawił się w kieleckim Wojewódzkim Domu Kultury, gdzie kilkaset osób słuchało jego wykładu pt. „Kierunki rozwoju systemu edukacji”. Mówił o reformie edukacji, o maturach, sugerował, że uczniowie w szkołach za często „posługują się komóreczką, smartfonikiem, komputerem, kamerką”.


Czarnek wiele mówił też o wprowadzonym do szkół przedmiocie „historia i teraźniejszość”. Stwierdził, że wcześniejszy brak takiego przedmiotu w szkole to „było zadanie programowe”.

Ludzie odpowiedzialni za tragedię tego kraju przez kilkadziesiąt lat powojennych, odpowiedzialni za łamanie podstawowych wolności i praw, dzisiaj mieniący się demokratyczną większością, ci sami ludzie nie chcieli, by znano ich dziadków, pradziadków, ich samych. Nie chcieli, żeby znano ich działania z okresu PRL, z okresu przynależności do PZPR-u (…) Oni chcieli, żeby dzisiejsza młodzież mówiła, że stan wojenny to był ratunek dla państwa polskiego, że Jaruzelski był bohaterem – mówił minister.

Powrót kontrowersyjnego podręcznika

Poruszył też temat niesławnego podręcznika do „HiT”. Praktycznie zapowiedział, że wydanie drugiej części podręcznika wywoła jeszcze większe zamieszanie, niż pierwsza książka.

Jak państwo słyszeli krzyk późną wiosną i latem ubiegłego roku, to nie zdziwcie się państwo, co będziecie słyszeć wiosną i latem tego roku, bo „HiT” od drugiej klasy będzie obejmować lata 1980-2015, będzie dotyczyła aktualnych polityków – powiedział minister. – Również tych europosłów, którzy byli sekretarzami wojewódzkimi albo członkami KC PZPR, a dzisiaj bezwstydnie mówią, że Polskę trzeba wystawić przed drzwi i nie dawać jej pieniędzy. Mówię o Leszku Millerze, który mówił o tym publicznie. To będzie historia o tego typu aparatczykach komunistycznych, którzy dzisiaj mienią się większością demokratyczną – dodał szef resortu edukacji.

Przemysław Czarnek uznał, że wydawnictwo popełniło błąd, że ukazało podręcznik już w maju. To dało czas na oprotestowanie kontrowersyjnej książki.

Gdyby go pokazano w sierpniu, żadna „Gazeta Wyborcza” ani TVN nie miałyby czasu na przypisywanie temu podręcznikowi czegoś, czego tam nie ma – skomentował minister. Stwierdził, że „hejt, którym obrzucono wybitnego profesora nie mieści się w głowie”. Dokonał też skandalicznego porównania, atakującego opozycję.

To że młodzieżówka Platformy Obywatelskiej jak hitlerjugend przed kamerą rozrywa książki, wyrywa kartki, szkoda, że jeszcze nie pali. No to jest powrót do hitleryzmu, myśmy tego się nie spodziewali – mówił w swoim nie najlepszym stylu Czarnek. Jak dodał, „do takiego zdziczenia doprowadzili totalitaryści, którzy nazywają siebie większością demokratyczną”.

 To jest totalitaryzm, to z demokracją nie ma nic wspólnego – skwitował minister.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *