Zdjęcie polityków PiS wywołało burzę, TAK tajemnicze spotkanie wyjaśnia ich kolega. „Ludzie o wielkich kompetencjach”
Screen: Wp.pl, Facebook/Tobiasz Bocheński
Zdjęcie ze spotkania czterech ważnych polityków PiS wywołało lawinę komentarzy. Czego mogło dotyczyć? I dlaczego Mateusz Morawiecki nie dostał zaproszenia?
Nie ma takich przypadków
W partii jak w szkole albo w pracy – zawsze są jakieś grupki, czy – w tym wypadku – frakcje. Ci bardziej lubią się z tymi, tamci lepiej dogadują się z tamtymi i tak to się kręci. W PiS przynajmniej jasne i niezmienne jest jedno – wodzem, szefem i strategiem jest Jarosław Kaczyński, choć już zapewne ustawia się kolejka chętnych, by pewnego dnia wejść w buciki prezesa i przejąć władzę na Nowogrodzkiej.
Podziały w PiS? Nie trzeba mocno interesować się polityką, by dostrzec kilka frakcji. Szczególnie wyraźnie było to widać po przegranych wyborach parlamentarnych w 2023 r. Z jednej strony ziobryści, z drugiej frakcja toruńska z Antonim Macierewiczem na czele, z jeszcze innej grupka wpatrzona w Mateusza Morawieckiego czy Beatę Szydło. No i są jeszcze ci najwierniejsi żołnierze prezesa jak Mariusz Błaszczak.
Nic więc dziwnego, że ogromne poruszenie w sieci wywołało zdjęcie ze spotkania czterech polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy najwyraźniej mieli coś do obgadania. Do fotki pozują uśmiechnięci Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Co ciekawe, na spotkanie nie został zaproszony Mateusz Morawiecki. Przypadek? Jakoś trudno w to uwierzyć. Tym bardziej, że w kuluarach mówi się, że pozycja byłego premiera w PiS dawno nie była tak mocna.
Przeciwwaga dla Morawieckiego
– Mateusz Morawiecki teraz bardzo urósł w PiS-ie. Kaczyński często go chwali. Wzbudziło to oczywiście reakcję przeciwników Morawieckiego i mamy teraz malowniczą awanturę w samym PiS-ie. Czyli Jarosław Kaczyński zagrzewa swoją partię do boju, ale efektem ubocznym jest to, że oni owszem, ruszają do boju, ale przeciwko samym sobie – skomentował w „Wywiadzie Politycznym” w TOK FM Wojciech Szacki z Polityki Insight.
Wygląda więc na to, że czterej muszkieterowie z PiS (a może Jeźdźcy Apokalipsy..?) spotkali się, by stworzyć mocną przeciwwagę dla silnego Morawieckiego i będą się starać, by zablokować jego potencjalny powrót na stanowisko szefa rządu.
Oczywiście w PiS wszyscy zaprzeczają i przekonują, że Czarnek, Bocheński, Jaki i Sasin po prostu spotkali się na pogaduchy. – Spotkali się, zrobili zdjęcie. Wszyscy wiemy, że panowie ze sobą współpracują, że mają pewną wspólnotę poglądów. I bardzo dobrze, że się spotykają – powiedział poseł PiS Andrzej Śliwka w programie „Tłit”. – W naszym środowisku jest bardzo wiele ludzi i to jest nasza przewaga nad Platformą, że mają predyspozycje do pełnienia bardzo ważnych stanowisk publicznych – dodał.
– Doceniam pana posła Bocheńskiego, ale też pana ministra Czarnka, pana premiera Błaszczaka czy pana premiera Sasina. To są ludzie o wielkich kompetencjach – podsumował Śliwka.
O tak, wielkie kompetencje Czarnka, Błaszczaka i Sasina widzieliśmy, gdy pełnili funkcje ministrów za rządów PiS.
Źródło: WP.PL
2 Odpowiedzi na Zdjęcie polityków PiS wywołało burzę, TAK tajemnicze spotkanie wyjaśnia ich kolega. „Ludzie o wielkich kompetencjach”
Pisowska MENSA IQ 150 w sumie.
Nic nie muszą kombinować te ciemniaki z po sami się wykończą