OTO główny cel prezesa, Kaczyński będzie do tego dążył za wszelką cenę. „Zdławienie”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość YT
Jarosław Kaczyński już myśli o wyborach parlamentarnych. Prezes znowu ma postawić na Mateusza Morawieckiego, którego pozycja rośnie w PiS. – Często go chwali – zauważa analityk polityczny Wojciech Szacki.
Tu żadnego sojuszu nie będzie
Kiedy wydawało się, że wszystko zmierza ku koalicji PiS-u z Konfederacją (oczywiście w perspektywie kolejnych wyborów parlamentarnych w 2027 r.), wszystko zaczęło się sypać. Mamy wrażenie, że od wyborów prezydenckich Sławomir Mentzen jest wyjątkowo cięty na środowisko PiS, a Jarosław Kaczyński nie pozostaje mu dłużny. Bo tak: Konfederacja nie chce zostać kolejną przystawką partii z Nowogrodzkiej, a Nowogrodzka liczy, że przeciągnie wyborców Mentzena na swoją stronę i pewnego dnia będzie rządzić samodzielnie.
Przykładów wzajemnych uprzejmości w ostatnich tygodniach nie brakuje. – Nie może być tak – bo to jest nie tylko niesprawiedliwe, niegodne moralnie, ale to jest także skrajnie niebezpieczne dla społeczeństwa – jeżeli nożyce dochodów się tak bardzo rozwierają. Jeżeli powstaje grupa o gigantycznych dochodach, a inni z kolei żyją w biedzie. My takiej Polski nie chcemy. To pan Mentzen takiej Polski chce – mówił niedawno Kaczyński. A pan Sławomir nie pozostawał dłużny, nazywając polityków PiS „przygłupami”.
O co w tym wszystkim chodzi? Oczywiście o pełnię władzy, na którą po wyborach prezydenckich liczy prezes PiS.
Odrodzenie Morawieckiego
– W tym momencie największym marzeniem Jarosława Kaczyńskiego jest zdobycie 231 mandatów w przyszłym Sejmie. Ewentualnie 225, żeby dało się dobrać te kilka brakujących szabel, pewnie z klubu Konfederacji. Gorszym wyjściem byłaby sytuacja, w której brakowałoby kilkunastu posłów i wtedy pewnie trzeba by zrobić koalicję np. z Ruchem Narodowym, a wyoutować Nową Nadzieję Sławomira Mentzena. (…) Zdławienie Konfederacji jest w tym momencie najważniejszym celem PiS-u na najbliższe miesiące – wyjaśnił w „Wywiadzie Politycznym” w TOK FM Wojciech Szacki z Polityki Insight.
Analityk polityczny uważa też, że twarzą PiS i wyborczą lokomotywą ma być Mateusz Morawiecki. Wygląda na to, że były premier przetrwał najgorsze, wstał, otrzepał się i znowu ma mocną pozycję przy Nowogrodzkiej.
– Mateusz Morawiecki teraz bardzo urósł w PiS-ie. Kaczyński często go chwali. Wzbudziło to oczywiście reakcję przeciwników Morawieckiego i mamy teraz malowniczą awanturę w samym PiS-ie. Czyli Jarosław Kaczyński zagrzewa swoją partię do boju, ale efektem ubocznym jest to, że oni owszem, ruszają do boju, ale przeciwko samym sobie – skomentował Szacki na antenie TOK FM.
Źródło: TOK FM
Jedna odpowiedź na OTO główny cel prezesa, Kaczyński będzie do tego dążył za wszelką cenę. „Zdławienie”
Znowu Pinokio na premiera? Ciekawe, jeśli nie daj Boże do tego dojdzie, jakimi kłamstwami będzie nas zarzucał…..