Co planuje Putin? Sikorski ostrzega, padły niepokojące słowa. „Spodziewam się ataku na…”
screen/ Didaskalia YT
Radosław Sikorski ostrzega – Rosja może planować atak pod fałszywą flagą. To reakcja na słowa Władimira Putina, który groził krajom Zachodu.
Putin grozi, Sikorski ostrzega
Radosław Sikorski zwrócił uwagę na niepokojące słowa, które powiedział ostatnio Władimir Putin. Kremlowski zbrodniarz groził europejskim krajom.
– Rosja przeprowadzi ataki odwetowe na kraje europejskie, jeśli z ich terytorium będą wystrzeliwane bezzałogowe statki powietrzne w kierunku rosyjskich obiektów – mówił Putin podczas nieformalnych rozmowy z absolwentami uczelni wojskowych. – Rozumieją, że nastąpi atak odwetowy. Myślę, że wszyscy to rozumieją lub powinni rozumieć. Dlatego starają się w każdy możliwy sposób zdystansować się od tego – stwierdził zbrodniarz. Putin nawiązywał też do ataków ukraińskich dronów na Rosję, co jest jego zdaniem „próbą destabilizacji społeczeństwa”.
– Przy tak potężnym wpływie, kiedy cały Zachód im pomaga, a dronów nadlatuje cała fala, chodzi im o to, by wywołać niepewność co do działań rosyjskich sił zbrojnych – mówił Putin.
Radosław Sikorski obawia się, że wypowiedź kremlowskiego zbrodniarza może być zapowiedzią rosyjskiej prowokacji. Miałaby ona uzasadnić późniejszą agresywną reakcję Moskwy.
– To brzmi jak zapowiedź prowokacji. Spodziewam się ataku na terytorium Rosji pod fałszywą flagą, na który Putin „odpowie”. Przypominam, że w sierpniu 1939 r. Abwehra zaaranżowała „polski” atak na radiostację w Gliwicach, aby dać sobie pretekst do wojny – skomentował na platformie X Sikorski.
To brzmi jak zapowiedź prowokacji.
Spodziewam się ataku na terytorium Rosji pod fałszywą flagą, na który Putin ‚odpowie.’
Przypominam, że w sierpniu 1939 roku Abwehra zaaranżowała ‚polski’ atak na radiostację w Gliwicach aby dać sobie pretekst do wojny.https://t.co/HU0S7sWvRm— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 23, 2026
Ostrzeżenia przed prowokacją Rosji
Doniesienia o możliwej rosyjskiej prowokacji pojawiają się od dłuższego czasu. W zeszłym roku Niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND) alarmowała o planach Putina, by przetestować jedność NATO. Chodziło o prowokację, której celem byłoby udowodnienie, że nie działa słynny „artykuł 5.”.
Przed prowokacją Moskwy ostrzegał też Taras Żowtenko, ukraiński ekspert do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego. W rozmowie z kanałem Kyiv24 powiedział, że Rosja przygotowuje się do eskalacji hybrydowego konfliktu na wschodniej flance NATO. Jego zdaniem do zaostrzenia działań ze strony Moskwy dojdzie jeszcze w 2026 roku.
Ekspert wskazuje, że celem Rosji będzie stworzenie korytarza lądowego do obwodu królewieckiego, który znajduje się między Polską a Litwą. Rosja będzie chciała nie tyle zdobyć terytoria, co stworzyć „punkty kontrolne”. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, Kreml wymyśli sobie tłumaczenie dla naiwnych – będzie to reakcja na rzekomą groźbę zablokowania obwodu królewieckiego przez NATO.
– Rosjanie mają gotowy pretekst. Wtedy po prostu wypuszczą Łukaszenkę, a on pokaże kierunki, z których przygotowywano blokadę obwodu – wskazuje Żowtenko.
Niedawno przed planami Rosji dotyczącymi Europy ostrzegał też Kyrył Budanow, szef ukraińskiego wywiadu.
– Zgodnie z głównym planem Federacja Rosyjska miała być gotowa do rozpoczęcia działań w 2030 roku. Teraz plany zostały skorygowane, zrewidowane w kierunku skrócenia terminów do 2027 roku – powiedział w rozmowie z portalem LB ukraiński ekspert.