Zbigniew Ziobro stawi się przed komisją śledczą? Padł pomysł, poseł PiS grzmi o nękaniu i straszy! „Karma wraca”
Źródło: youtube.pl, Polsat
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa nadal stara się wezwać na przesłuchanie byłego ministra sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro nie stawia się. Ma powód. To jego poważne problemy zdrowotne. Czy więc w ogóle uda się go przesłuchać?
Zbigniew Ziobro nie stawia się przed komisją śledczą
Zbigniew Ziobro ma raka. Po operacji pojawiły się u niego powikłania. Za nim też kolejny zabieg chirurgiczny. Wszystko to powoduje, że nie może stawić się przed komisją śledczą ds. Pegasusa.
– Już dawno publicznie oświadczyłem i to podtrzymuję, że chcę stanąć przed komisją. Tylko muszę wrócić do sił, a komisja w swoich działaniach winna respektować obowiązujące prawo – napisał na portalu X.
Komisja śledcza dobrze wie, że po wykryciu u mnie rozległego raka przełyku i węzłów chłonnych żołądka przeszedłem skomplikowaną operację i kontynuuję leczenie. A w kancelarii Sejmu od tygodni jest moje zwolnienia lekarskie obejmujące okres do 7 lipca. Wezwanie mnie na 1 lipca i…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) June 26, 2024
Oczywiście nie pracuje też w Sejmie jako poseł.
Co na to wszystko komisja? Jeden z jej członów, Witold Zembaczyński, powiedział mediom, że decyzja ws. przesłuchania Ziobry leży teraz po stronie biegłych. – Powinniśmy unikać takich sytuacji, w których to przesłuchanie przyniesie efekt odwrotny. Chcę, żeby Zbigniew Ziobro był przesłuchany w momencie, w którym będzie w stanie składać obszerne i logiczne wyjaśnienia w zakresie jego udziału w ciągle rozwojowej sprawie Funduszu Sprawiedliwości – której odnogę badamy poprzez zakup Pegasusa – jak i jego roli, jako ministra sprawiedliwości, odpowiadającego za cały wymiar sprawiedliwości, kiedy Pegasus był stosowany bez odpowiedniego podłoża prawnego – powiedział.
Jak dodał, istotne dla członków komisji jest to, by lider Suwerennej Polski „w przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego (…) złożył pełną treść ślubowania”.
Pojawił się też pomysł przesłuchania online.
– Dotychczas zgromadzony przez nas materiał dowodowy właściwie już wystarcza, żeby określić rolę Zbigniewa Ziobro, jako dysponenta Funduszu Sprawiedliwości, odpowiedzialnego za zakup Pegasusa. Nie jest już tak istotne w którym momencie, nie mniej jednak jego przesłuchanie musi się odbyć. Jest to uzależnione od jego stanu zdrowia, który ocenią biegli – dodał w rozmowie z „Super Expressem” poseł KO.
Granie zdrowiem?
Zembaczyński powiedział też, że „próbuje on [tj. Ziobro] grać swoim zdrowiem„. To samo robi jego środowisko polityczne. Politycy KO nie mogą temu jednak ulegać. Czekają na decyzję biegłych i to ci podejmą decyzję dot. przesłuchania byłego ministra.
Poseł PiS Bartosz Kownacki uważa jednak, że jego kolega z Suwerennej Polski jest… nękany. – Zbigniew Ziobro jest bardzo ciężko chory. To jest choroba realnie zagrażająca życiu. Nękanie takiej osoby jest tylko przejawem zezwierzęcenia polskiej polityki. Apelowałbym, bo chyba każdy ma w rodzinie takie przypadki, a jak sam nie przeżył czegoś podobnego – niech się nad tym zastanowi, bo karma wraca – powiedział mediom.
Dodał, że „potrzebujemy minimum empatii w polskiej polityce”. – Ten spektakl odbywa się już od kilku miesięcy z niebywale ciężko chorą osobą. W sytuacji, w której znajduje się Zbigniew Ziobro, na pewno nie powinien on być przesłuchiwany. Jestem zresztą członkiem innej komisji i wiem, że te komisje nic nie wyjaśniają, to marne spektakle polityczne dla satysfakcji kilku osób – stwierdził w rozmowie z „Super Expressem” Kownacki.
Źródło: se.pl