Zaprzysiężenie Nawrockiego mogło się nie odbyć?! Słowa Czarzastego wstrząsną PiS. „Gdybym był marszałkiem…”

Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta mogło nie dojść do skutku, gdyby Szymon Hołownia nie pełnił już funkcji marszałka Sejmu? Odpowiedź, której udzielił Włodzimierz Czarzasty, rozwścieczy prawicę.

Prawie rok kadencji

6 sierpnia 2025 roku – a więc blisko rok temu – miało miejsce zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta. Panowała wtedy dość napięta atmosfera, coraz głośniej było o nieprawidłowościach w liczeniu głosów po drugiej turze wyborów, nie brakowało głosów, by zablokować zaprzysiężenie do wyjaśnienia sytuacji. Politycy PiS sami nakręcali atmosferę paranoi, opowiadając, że obóz władzy w ostatniej chwili zablokuje uroczystość. Jarosław Kaczyński apelował wręcz do sympatyków swojej partii, by ci przybyli 6 sierpnia do Warszawy i stawili się pod Sejmem. Sugerował, że jeśli 6 sierpnia pod Sejmem będzie tłum, to przeciwnicy polityczni powstrzymają się od prób zablokowania zaprzysiężenia w obawie przed wybuchem zamieszek.

Koniec końców ówczesny marszałek Sejmu zwołał Zgromadzenie Narodowe, a do zaprzysiężenia doszło bez problemu. Trzeba przyznać, że on sam namieszał, mówiąc w wywiadzie na antenie Polsat News, że „wielokrotnie proponowano mu przeprowadzenie zamachu stanu”. Potem tłumaczył się, że użył tego sformułowania „nie w znaczeniu prawnym, a politycznej diagnozy”.

Czarzasty zablokowałby zaprzysiężenie?

Do tego tematu powróciła Kamila Biedrzycka w swojej rozmowie z obecnym marszałkiem Sejmu. Włodzimierz Czarzasty usłyszał pytanie, co zrobiłby, gdyby rok temu był już na miejscu Hołowni.

To jest bardzo trudne pytanie. Jest taka możliwość, że gdybym był marszałkiem Sejmu od początku kadencji, to podjąłbym inną decyzję niż pan Szymon Hołownia. Ale nie byłem – przyznał wprost Czarzasty. Oj, ta wypowiedź podziała na wyobraźnię prawicy!

Marszałek dodał jednak, że nie ma dziś sensu zastanawiać się „co by było gdyby”.

W tej chwili absolutnie nie i mówię to w sposób jednoznaczny, bo Polska jest bardzo skłócona. Polaryzacja sięga zenitu, rodziny się kłócą przy stołach, to nie idzie w dobrym kierunku. Sytuacja jest niebezpieczna, mamy wojnę w Ukrainie, wzrastające radykalizmy w Niemczech, we Francji, absolutnie niestabilnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który jest liderem chaosu. W Polsce u władzy muszą być siły, które wprowadzają spokój i rozsądek – ocenił Włodzimierz Czarzasty.

W rozmowie nie zabrakło tematu Karola Nawrockiego i jego działań. Biedrzycka przypomniała, że obecny prezydent jasno mówił w kampanii, że jego głównym celem będzie „odsunięcie rządu Donalda Tuska od władzy”.

To jest psucie państwa – ocenił Czarzasty. – Zastanawiałem się czy ten konflikt między instytucjami prezydenta i marszałka Sejmu jest może spowodowany mną. Ale za czasów Szymona Hołowni, który starał się żyć w przyjaźni z prezydentem Nawrockim, mieliśmy 15 wet. Jaki z tego wniosek? Prezydent postanowił walczyć z rządem. Głowa państwa, która a priori zakłada, że będzie walczył ze wszystkim co zrobi rząd, nawet tym dobrym, to jest jakaś absurdalna historia – wskazał.

Źródło: Super Express

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *