Sikorski dał do pieca przed miesięcznicą. Kaczyński się wścieknie, gdy mu TO pokażą. „Ciekawe czy znowu…”

Przed nami kolejna miesięcznica smoleńska. Tymczasem Radosław Sikorski nieźle „poddymił” w sieci w związku z PiS-owskim wiecem i przypomniał zapisy z taśm prezydenckiego tupolewa. 

Polityczne wiece PiS pod pomnikiem smoleńskim

Od katastrofy smoleńskiej minęło już przeszło 16 lat. Czas leci, zmieniają się daty w kalendarzu, ale wydarzenia z 10 kwietnia 2010 r. wciąż budzą ogromne emocje. A mówiąc wprost – dzielą Polaków. Duża w tym zasługa Jarosława Kaczyńskiego i PiS, które od lat robi politykę na tym tragicznym wydarzeniu. Krew się w człowieku gotuje, gdy przypomni się te wszystkie przemowy prezesa w miesięcznice smoleńskie, gdy zamiast po ludzku, zwyczajnie powspominać i oddać cześć bliskim, woli nakręcać polityczną spiralę nienawiści. „Jesteśmy coraz bliżej prawy”, „zabiliście mi brata”, „to był zamach” – znamy to wszystko na pamięć.

I tak w koło Macieju: kolejny miesiąc, kolejna miesięcznica i… kolejna awantura. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta najpierw idą do kościoła (pomodlić się za zdradzieckie mordy?), później przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci. Resztę wydarzeń znacie już na pamięć.

Sikorski przypomniał zapisy z taśm

Wygląda na to, że dość politycznej hucpy Kaczyńskiego i jego świty ma też Radosław Sikorski. W środę 9 września, a więc dzień przed kolejną miesięcznicą, szef MSZ zamieścił na X krótkie pytanie, do którego dołączył zapisy z taśm z kokpitu Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się w Smoleńsku. – Jutro miesięcznica; Ciekawe, czy znowu będą łgać o zamachu – napisał na X minister spraw zagranicznych i dodał zapis rozmowy, która odbyła sie tuż przed katastrofą.

Odczyty z taśm, które zostały opublikowało w kwietniu 2015 r. radio RMF FM to fragment analizy biegłych, którą przygotowali na zlecenie prokuratury. Ekspertom udało się odczytać o jedną trzecią więcej słów niż we wcześniej znanych stenogramach. Co wiemy z nowych nagrań? Według tych zapisów, do samego końca w kokpicie tupolewa znajdował się dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik. Co więcej, wydawał on polecenia załodze i brał udział w procedurze lądowania maszyny.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Źródło: X, RMF FM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *