Zaczęło się z samego rana! Kaczyński ruszył pod pomnik, ale odbił się od ściany! „Poczujcie się tak, jak my”
screen: Facebook/ Kronika spod pomnika
Co tam się dzieje? Jarosław Kaczyński chciał złożyć wieniec pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, ale demonstranci nie pozwolili mu się tam zbliżyć. Później doszło do pyskówki i małej przepychanki w tłumie.
Awantura na miesięcznicy
Kolejny miesiąc, kolejna miesięcznica i… kolejna awantura. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta najpierw idą do kościoła (pomodlić się za zdradzieckie mordy?), później przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci.
Nie inaczej było i tym razem. Niemal punktualnie o 9.00 Jarosław Kaczyński zjawił się na Pl. Piłsudskiego w Warszawie. W reprezentacji Nowogrodzkiej znaleźli się m.in. Joanna Borowiak, Mariusz Błaszczak, Antoni Macierewicz, Zbigniew Bogucki czy Tobiasz Bocheński. Po krótkiej modlitwie PiS-owców, doszło do zaskakujących scen. Prezes PiS próbował złożyć wieniec pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, ale odbił się od ściany demonstrantów i policjantów. – Poczujcie się, tak jak my się czuliśmy przez wiele miesięcy – mówił jeden z organizatorów zgromadzenia.
O co chodziło? Był to rewanż na działaczach PiS za zabieranie lub niszczenie wieńców składanych co miesiąc przez aktywistów. Ci ostatecznie zaproponowali politykom PiS, by złożyli swoje wieńce pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, ale nie na frontowej ścianie. — Oni nie mają prawa odmówić mi złożenia wieńca — mówił Kaczyński do policjantów. Po chwili do dyskusji włączył się Zbigniew Bogucki. Policjanci tłumaczyli, że muszą przestrzegać obowiązujących przepisów i nie zakazują politykom złożenia wieńca.
Koniec końców Jarosław Kaczyński i spółka z tego nie skorzystali z tej możliwości i po prostu sobie poszli.
To jeszcze nie koniec awantur?
Czy to na dziś koniec? Trudno to zakładać, tym bardziej, że Jarosław Kaczyński i jego świta zjawiali się wielokrotnie pod pomnikiem smoleńskim późnym popołudniem lub wieczorem. Czy znów odbędzie się walka o wiązankę? Przekonamy się w ciągu kilkunastu najbliższych godzin. Już wczoraj szlaki przecierał Antoni Macierewicz, która przed czasem zjawił się na Pl. Piłsudskiego i wdał się w awanturę z ekipą od wiązanki. Więcej na ten temat pisaliśmy W TYM MIEJSCU.
Źródło:Facebook/Kronika spod pomnika, Fakt.pl
Jedna odpowiedź na Zaczęło się z samego rana! Kaczyński ruszył pod pomnik, ale odbił się od ściany! „Poczujcie się tak, jak my”
Kiedy wreszcie ten starzec uspokoi się?