Zaczęło się z samego rana! Kaczyński wygrażał na miesięcznicy, zagłuszały go TE okrzyki. „Kłamca!”

Kolejna miesięcznica to kolejny popis Jarosława Kaczyńskiego pod pomnikiem smoleńskim. – Liczmy na pozytywną zmianę w naszym kraju. Liczymy, że to straszliwe zło, które nas dopadło w roku 2023, się skończy —grzmiał prezes PiS. 

Znowu awantura na miesięcznicy

Mamy 10-ty dzień miesiąca, a to oznacza kolejną miesięcznicę smoleńską. I kolejny „popis” prezesa PiS pod pomnikiem ofiar katastrofy. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci. Oczywiście wcześniej prezes z działaczami idą na mszę, by pomodlić się zapewne o „zdradzieckie mordy”.

Nie inaczej było i tym razem. Niemal punktualnie o 9.00 Jarosław Kaczyński zjawił się na Pl. Piłsudskiego w Warszawie. W reprezentacji Nowogrodzkiej znaleźli się m.in. Mariusz Błaszczak, Antoni Macierewicz, czy Tobiasz Bocheński. Później do głosu doszedł prezes i się zaczęło.

Kaczyński grzmiał na miesięcznicy

– Mamy pewną poprawę, bo ci, którzy urządzają tu co miesiąc awantury, nie mogą już znieważać pomnika ofiar, pomnika prezydenta. Przynajmniej w tej chwili tak jest. Natomiast w dalszym ciągu wbrew prawu mamy do czynienia ze stałym zakłócaniem naszej uroczystości. Mamy do czynienia z objawami niebywałego braku kultury, czyli mówiąc wprost, chamstwa. Ale też mamy do czynienia z „Putinadą”. Mam nadzieję, że będą wyciągnięte odpowiednie wnioski, te, które podejmuje sąd i które wyrażają się w bardzo licznych latach pozbawienia wolności — mówił Kaczyński.

– Liczmy na pozytywną zmianę w naszym kraju. Liczymy, że to straszliwe zło, które nas dopadło w roku 2023, się skończy. Liczmy, że to totalne kłamstwo, które trwa przez cały czas, zostanie w końcu przez społeczeństwo odrzucone. Bo ich [Koalicji Obywatelskiej] dojście do władzy wynikało z niebywałego kłamstwa. Te wszystkie wrzaski, opowieści, to nic innego, jak tylko echo rozpaczliwej obrony Donalda Tuska i jego ludzi przed całkowicie uzasadnionym oskarżeniem o wielką aferę. To nic innego, jak stały instrument tej władzy, to znaczy: kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo — dodawał prezes PiS.

Przemówienie prezesa PiS tradycyjnie zagłuszali aktywiści. „Kłamca, kłamca!” – niosło się po Placu Piłsudskiego.

Jarosław Kaczyński mógł być w złym humorze już dzień przed miesięcznicą. Wszystko przez wpis ministra Radosława Sikorskiego. MSZ zamieścił na X krótkie pytanie, do którego dołączył zapisy z taśm z kokpitu Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się w Smoleńsku. – Jutro miesięcznica; Ciekawe, czy znowu będą łgać o zamachu – napisał na X minister spraw zagranicznych i dodał zapis rozmowy, która odbyła się tuż przed katastrofą.

Źródło: TVN24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *