Z nerwów aż cały chodził! Ziobro poszedł do lasu i zaczął grozić Tuskowi. „Zawiadamiam o…”

Zbigniew Ziobro elegancko się ubrał, poszedł na łono natury i zaczął nadawać na Donalda Tuska i Waldemara Żurka. Leśna rozmowa z Telewizją Republika niesie się po sieci. PiS-owski uciekinier był cały w emocjach. 

Ziobro nadaje z lasu. Ależ nerwy!

Zbigniew Ziobro ponownie znalazł się w centrum politycznej burzy. Tym razem chodzi o aferę Zondacrypto. Były minister sprawiedliwości, który uciekł do Stanów Zjednoczonych i którego polskie władze chcą sprowadzić do kraju, wystąpił w Telewizji Republika. Zastanawiamy się tylko czy w charakterze rozmówcy czy korespondenta? Mniejsza o to. Uciekinier zamiast defensywy zaprezentował ostrą kontrę wobec premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Ziobro przekonywał, że zarzuty formułowane pod jego adresem są elementem politycznej operacji wymierzonej w prawicę. Oskarżył Tuska i Żurka o manipulowanie informacjami dotyczącymi Zondacrypto oraz sprawy zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay. Polityk zapowiedział również zawiadomienie do prokuratury dotyczące działań premiera i ministra sprawiedliwości.

– Kieruję wobec premiera Donalda Tuska i wobec ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zawiadomienie o popełnieniu przestępstw, m.in. przestępstwa tworzenia fałszywych dowodów. Nigdy nie przyjąłem żadnej łapówki i nigdy nie podjąłem żadnych zobowiązań wobec nikogo, że za pieniądze miałbym cokolwiek dla nich robić — przekonywał na antenie Telewizji Republika.

— Kłamstwem jest też to, co obaj panowie mówili, pan premier Tusk i pan minister Żurek, insynuując, że za moich czasów, rzekomo miały być umarzane sprawy związane ze złodziejstwem — tak bym to ujął — czyli przywłaszczeniem, oszustwami, jakich miała dopuszczać się grupa, która kierowała Zondacrypto. Jest to bardzo łatwe do zweryfikowania. Było dokładnie odwrotnie. To za ich czasów, kiedy nielegalnie przejęli prokuraturę, te sprawy zostały umorzone, zamiecione pod dywan — podsumował Ziobro.

Na telewizyjnym występie się nie skończyło. W środę z samego rana polityk PiS wysmażył wpis, w którym jeszcze raz przekonywał, że właściwie to on jest tutaj ofiarą. Jak zwykle zresztą.

Ziobro i afera ZondaCrypto

Śledztwo dotyczące Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu 2026 roku. Dotyczy ono podejrzeń oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Postępowanie połączono następnie ze sprawą zaginięcia Suszka. W związku ze śledztwem zatrzymano między innymi prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza.

Nazwisko Ziobry pojawia się w aferze także w kontekście pieniędzy przekazywanych fundacji związanej z byłym ministrem. Ziobro twierdzi, że nie wiedział o wcześniejszych postępowaniach dotyczących Zondacrypto i zaprzecza, by podejmował nielegalne działania. Jego wersja stoi w kontrze do twierdzeń przedstawicieli obecnej władzy, którzy sugerują, że jako minister mógł mieć wiedzę o problemach związanych z firmą.

Źródło: Telewizja Republika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *