Wyrzucony Morawiecki może współpracować z obozem władzy?! Wiceminister zabrał głos! „Mówimy o…”
screen/ Didaskalia YT
Niewykluczone, że Mateusz Morawiecki i jego ludzie wkrótce opuszczą PiS. Jeżeli tak się stanie, to czy nowe ugrupowanie mogłoby współpracować z obozem władzy? Ten sensacyjny wariant wymownie skomentował wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Zbliża się rozłam w PiS
Na godzinę 12 zaplanowane jest wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Nikt nie ma wątpliwości, że jego tematem będzie wewnętrzny konflikt w PiS i fakt, że Mateusz Morawiecki nie ugiął się przed ultimatum prezesa. Kaczyński chciał, by były premier zamknął swoje stowarzyszenie Rozwój Plus. Morawiecki odmówił. Nie podpisał dokumentu, który kierownictwo PiS kazało podpisać członkom partii.
– Żadnej lojalki nie podpiszę, to mi się bardzo źle kojarzy – oświadczył w piątek rano na antenie telewizji wPolsce24. – Ja chcę do końca wierzyć, że zapanuje zdrowy rozsądek – mówił Morawiecki.
Morawiecki mógłby współpracować z Tuskiem?
Wygląda na to, że sprawa jest przesądzona, a Morawiecki i około 40 polityków opuści PiS. Powstanie wtedy nowe ugrupowanie w Sejmie. No i można zacząć snuć polityczne scenariusze. Czy ten nowy byt, PiS-light, mógłby współpracować z obozem władzy? Takie pytanie usłyszał na antenie Polsat News wiceszef MON Cezary Tomczyk.
– Nie wyobrażam sobie tego – powiedział krótko, acz wymownie, polityk KO. Prowadzący program przypomniał, że Morawiecki deklarował możliwość utworzenia wspólnego rządu z Tuskiem. Warunkiem była „sytuacja zagrożenia”.
– Ale to mówimy o stanie wojny, stanie wojennym, ale to nie wiem, czy o takich scenariuszach w ogóle warto przy tym stole rozmawiać – powiedział Tomczyk. – Morawiecki to jest człowiek, który wywołał wielką wojnę z Unią Europejską, na której wszystko przegrał. Nie, on podobno ją chciał skończyć, tylko Zbigniew Ziobro mu nie pozwalał. No, ale on był premierem, na której wszystko przegrał, gdzie zostały zablokowane pieniądze dla polskich przedsiębiorców w wysokości kilkuset de facto miliardów złotych. To jest efekt rządów Morawieckiego – dosadnie ocenił byłego premiera.
Tomczyk przyznał, że „nie jest pisologiem”, ale jego zdaniem Morawiecki próbował przejąć PiS.
– Jeżeli przejęcie PiS-u nie będzie możliwe, to zakończy się rozłamem. Jeżeli nie dzisiaj, to za kilka miesięcy. Ja nie mam żadnych przyjaciół wśród polityków PiS-u (…) oceniam to jako ten, kto od wielu lat polityką się zajmuje. Uważam, że mówiąc wprost, poszły konie po betonie – wskazał wiceszef MON.
A może sojusz z PSL?
A może Morawiecki uśmiechnie się do PSL? Wydaje się, że Ludowcom może być bliżej do „PiS-u light”, jakim ma być nowe ugrupowanie.
– Nie wyobrażam sobie możliwości współpracy z otoczeniem Mateusza Morawieckiego ani teraz ani przed wyborami – mówi wprost posłanka PSL Magdalena Sroka w rozmowie z „Faktem”. – Nie jest to możliwe ze środowiskiem, które krytykuje koalicję rządzącą. Nie ma przestrzeni na to, żeby politycy skupieni wokół niego, jak i sam były premier, byli w stanie stać się wiarygodnymi partnerami dla jakiejkolwiek demokratycznej partii centrowej – dodała stanowczo posłanka.
Źródło: Polsat News, Fakt