Więcej władzy dla Nawrockiego?! Czarnek już ma plan i straszy Tuska. „Rozliczymy również tych…”

Przemysław Czarnek oczyma wyobraźni już widzi siebie na fotelu premiera. Polityk PiS już zapowiedział rozliczenia rządu i… zmianę ustroju! – Pierwsze, co trzeba zrobić, to przywrócić porządek – grzmiał na konwencji PiS.

Czarnek to tylko zderzak?

W PiS mają trwać rozmowy dotyczące możliwej zmiany kandydata na premiera przed wyborami parlamentarnymi. Jak niedawno informował „Super Express”, przy Nowogrodzkiej coraz częściej pojawia się scenariusz, w którym Przemysława Czarnka mógłby zastąpić Tobiasz Bocheński! Nie jest tajemnicą, że od dawna jest on uważany za pupila prezesa.

Według doniesień dziennika część polityków PiS uważa, że Bocheński, były wojewoda łódzki, a obecnie europoseł oraz wiceprezes partii, mógłby skuteczniej przyciągnąć umiarkowanych wyborców. Wskazywany jest jako przedstawiciel młodszego pokolenia polityków, z mniej konfrontacyjnym wizerunkiem niż Przemysław Czarnek. Swoją grę w tym kontekście ma rozgrywać Jacek Sasin i namawiać prezesa PiS na odpalenie politycznej bomby.

Póki co Przemysław Czarnek się tym nie przejmuje i robi dobrą minę do złej gry. Przykład? Czwartkowa konwencja PiS, na której w swoim stylu przemawiał. I zapowiadał nie tylko rozliczenia obecnej władzy, ale też poszerzenie kompetencji prezydenta. Czyli Karola Nawrockiego, jakbyście zapomnieli. – W Polsce trzeba w końcu dokonać wyboru, czy będziemy mieli system kanclerski, czy prezydencki – grzmiał wiceprezes PiS i dodawał, że obecna konstytucja „hamuje rozwój Polski”.

Jeszcze nie wygrali, a już chcą rozliczać

Później było jeszcze ciekawiej. — Pan prezydent zawetował ponad 40 ustaw (…), ale nie ma tyle władzy, ile musi mieć do tego, żeby Polskę rozwijać. Pan prezes Kaczyński rozmawiał o tym jeszcze z kandydatem na kandydata na prezydenta Karolem Nawrockim. Prezydentura to jest pierwszy krok, musi pan mieć swój rząd. O tym ja rozmawiałem z prezydentem — stwierdził wybraniec prezesa.

Czarnek zapowiedział też rozliczenia władzy koalicji i rządu premiera Donalda Tuska. — Pierwsze, co trzeba zrobić, to przywrócić porządek, o którym już mówiłem. Nie da się ruszyć z miejsca szybko, jeśli nie wrócimy do praworządności sprzed 13 grudnia 2023 r. Jeśli natychmiast nie postawimy na nogi państwa polskiego właśnie pod tym względem. To jest konieczne i to zrobimy. I rozliczymy również tych, którzy napisali na siebie już akty oskarżenia swoimi kompletnie niezgodnymi z Konstytucją i z ustawami decyzjami. Rozliczymy, nie z zemsty, dla porządku, bo tego wymaga praworządność i sprawiedliwość społeczna — podsumował.

Porządek robiony przez Czarnka… aż strach się bać. Swoją drogą czy ten kraj naprawdę zasłużył na prezydenta Nawrockiego i premiera Czarnka…?

Źródło: Onet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *