Wałęsa skrytykował Nawrockiego, Kempa nie odpuściła. TAK podsumowała byłego prezydenta. „Smutny obraz”

Lech Wałęsa gryzł się w język, ale swoje o Karolu Nawrockim powiedział. Słowa byłego prezydenta rozzłościły Beatę Kempę. – Mnie trudno wybaczyć jednak często pokazywaną pogardę i wyższość wobec innych – powiedziała doradczyni Nawrockiego.

Doradzała Dudzie, doradza Nawrockiemu

Co prawda Beata Kempa poniosła bolesną porażkę w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego i nie uzyskała mandatu europosłanki, ale długo nie musiała zastanawiać się na nowym zajęciem. Pomocną dłoń wyciągnął do niej Andrzej Duda, który wciągnął ją na prezydencki pokład. – Od dzisiaj będę doradzać Panu Prezydentowi RP – chwaliła się na platformie X niedługo po zaprzysiężeniu na zaszczytną funkcję.

Po zmianie w Pałacu Prezydenckim nic się nie zmieniło. Beata Kempa utrzymała ciepłą posadkę i teraz doradza Karolowi Nawrockiemu. Odnosimy jednak wrażenie, że była europosłanka PiS najwięcej czasu poświęca na działalność w mediach społecznościowych. Gdy tylko coś się dzieje, Kempa od razu odpala X i publikuje nerwowe posty. Ostatnimi czasy są one wyjątkowo dramatyczne, a dotyczą „reżimu Tuska”, który ściga narodowego bohatera, czyli Zbigniewa Ziobrę. Słowem: śmiech na sali.

Kempa odpowiada Wałęsie

Ostatnio Beata Kempa znalazła jednak chwilę na rozmowę z „Faktem”. Wszystko przez… Lecha Wałęsę, który ostatnio brutalnie podsumował Karola Nawrockiego w Radiu Gdańsk. Radiu Gdańsk. Były prezydent starał się uniknąć tego tematu, zrobił unik, ale… Niby powiedział mało, ale powiedział wszystko. – Na temat tego pana odmawiam odpowiedzi – stwierdził. – Dlatego, że ja go nie uważam za prezydenta. Dla mnie to jest hańba i w związku z tym, żeby nie wchodzić w to, żeby się nie tłumaczyć, po sądach nie chodzić, to odmawiam odpowiedzi na temat tego pana – podkreślił były prezydent.

Później Lech Wałęsa dodał, że nie uznaje wyników wyborów z 2025 r. – Nie nie, ja nie uznaję. Uznałbym wtedy, gdyby jeszcze raz przeliczono głosy, a tego nie zrobiono, więc jest oszustwo. Kto ma rację? Sprawdźmy jeszcze raz, przeliczmy i wtedy możemy uznać albo nie uznać. Ja do tego momentu nie uznaję – podsumował.

Beata Kempa postanowiła odbić piłeczkę i wbić kilka szpil Lechowi Wałęsie. — Jest dobre, sprawdzone słowo — „przepraszam” — gdyby zostało użyte w stosownym czasie, wielu by być może wybaczyło. Mnie trudno wybaczyć jednak często pokazywaną pogardę i wyższość wobec innych — tylko dlatego, że są konkurentami — powiedziała Beata Kempa. – Dla mnie kiedyś, zanim pojawiły się smutne informacje, był legendą. Nawet namawiałam do głosowania i udało się przekonać „twarde sztuki”. Legenda jednak chyba rozmieniła się na drobne, na własne życzenie. Dla mnie to smutny obraz – podsumowała w rozmowie z „Faktem”.

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *