Tusk wbił szpilę, podrażniony Nawrocki od razu odpowiedział. „Nie wypada panu”
Screen: YouTube/ Donald Tusk - Kanał Oficjalny
Donald Tusk podsumował Karola Nawrockiego, a ten próbował odgryźć się ripostą błyskotliwą (?) ripostą. Jak wyszło? Oceńcie sami.
Reakcja łańcuchowa- premier stwierdza, prezydent odwraca kota ogonem
W miniony wtorek Karol Nawrocki zawetował tzw. „ustawę łańcuchową”, czyli projekt regulujący warunki trzymania psów, który przewidywał m.in. wymogi dotyczące kojców i zakaz trzymania zwierząt na łańcuchu. W reakcji na tę decyzję premier Donald Tusk opublikował krótki, ale mocny wpis na X: – I co ci psy zawiniły? – pytał premier?
To retoryczne pytanie stało się ostrym akcentem w tej debacie. Tusk nie ukrywał, że jego zdaniem decyzja prezydenta uderza przede wszystkim w tych, którzy nie mogą sami obronić swoich praw: w zwierzęta i w zwykłych ludzi, którzy liczyli na realną ochronę.
Teraz szef rady ministrów powrócił do tematu w kolejnym, już o wiele mocniejszym wpisie, w którym oberwało się zarówno prezydentowi, jak i politykom PiS i Konfederacji. – Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja – napisał Tusk.
Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja.
— Donald Tusk (@donaldtusk) December 8, 2025
Nie trzeba było czekać za długo na odpowiedź ze strony Nawrockiego. Prezydent próbował znaleźć balans między ostrym językiem, a kulturalną ripostą, ale wyszło mu tak średnio. – Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy — w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła! – czytamy. – A o mojej miłości do Polski proszę się uprzejmie nie wypowiadać – nie wypada Panu Premierowi – dodał na końcu.
Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy – w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła!
Chciałbym też żeby symboliczny „łańcuch” ściągnięto w końcu Panu Premierowi – wspieram jak mogę, ale bez dobrej woli Pan Premiera może się nie udać 🥺
A o mojej miłości do Polski proszę…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) December 8, 2025
Jeżeli chodzi o odpowiedź prezydenta, to brzmi jak sprytna riposta, ale w rzeczywistości to raczej tania zagrywka. Problemy z argumentacją Nawrockiego polegają na skrzętnej, ale łatwej wyłapania manipulacji faktami. Najpierw wetuje ustawę, a potem zapowiada, że sam złoży coś lepszego, czyli to klasyczna taktyka „wetuję, żeby potem wyglądać jak wybawcę”. Łączenie riposty o „miłości do Polski” z żądaniem, by Tusk milczał, to dość tania próba zamknięcia dyskusji, a nie rzeczowa odpowiedź.
Co więcej, jak zauważa wielu komentujących, zawetowanie ustawy łańcuchowej przez prezydenta, a następnie powoływanie się na przyszły projekt, to typowy manewr polityczny, który pozwala unikać odpowiedzialności dziś i obiecywać coś na jutro.
Jedna odpowiedź na Tusk wbił szpilę, podrażniony Nawrocki od razu odpowiedział. „Nie wypada panu”
Pan Nawrocki nie kocha ludzi , nie kocha zwierząt ,po prostu jest zarozumiałym ,ale przyjdzie taki dzień kiedy się ocknie jak będzie miał coraz niższe sondaże. ,bo kto współpracuje z pisem i konfederacja źle kończy.Robienie cały czas na złość rządowi i nam Polakom obróci się przeciwko Nawrockiemu bo jeśli uważa że rząd robi ,ustawy złe , a on to będzie robił lepiej to jest w błędzie.Oklamal nas w sprawie prądu nie wiedział jak to zrobić ,to zrobił swoją ustawę i na tym koniec ,po co krzyczał ,chciał wygrać wybory i niby wygrał ,ale dlatego że okłamał Polaków i nadal okłamuje.Wstyd panie Nawrocki.